Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Zabawki gorsze od Shreka

1 lipca 2018

Po dziesięciu dniach od premiery animowany film studia Pixar "Toy Story 3" zarobił prawie 200 mln dolarów. Producenci liczą, że będzie to najbardziej dochodowy film w serii.

W piątek "Toy Story 3" miało na koncie 185 mln dol. wpływów wyłącznie z amerykańskich kin. To niewiele mniej niż pierwsza część zarobiła w Stanach Zjednoczonych w ogóle. Ostrożne szacunki mówią, że po weekendzie (dokładne wyniki poznamy dopiero dziś) wpływy ze sprzedaży biletów przekroczą 200 mln dol. "Toy Story 3" zrobiło też najlepszy wynik otwarcia (czyli wpływów z pierwszego weekendu wyświetlania) w historii Pixara. Jest więc szansa, że nie tylko będzie to najbardziej dochodowy film cyklu, ale również największy kasowy sukces na koncie studia. Rekord zysków należy w tej chwili do filmu "Gdzie jest Nemo?", który w amerykańskich kinach zarobił w 2003 roku 340 mln dol.

Nieco gorzej "Toy Story 3" poradziło sobie poza Stanami Zjednoczonymi. Na świecie zarobiło do tej pory dodatkowe 43 mln dol. Wynik niezbyt satysfakcjonujący, choć należy pamiętać, że "Toy Story 3" nie trafiło jeszcze na największe europejskie rynki - na premierę filmu czekają m.in. Francja, Wielka Brytania, Hiszpania i kraje skandynawskie.

W Polsce, choć film trafił na szczyt box officeu, cieszył się mniejszą popularnością niż inne animowane przeboje dla dzieci. "Toy Story 3" w ciągu pierwszego weekendu przyciągnęło do kin ok. 135 tys. widzów. To pięć razy mniej niż zgromadził (również w ciągu trzech dni od premiery) "Shrek Trzeci" (premiera w 2008 roku) - jak dotąd najpopularniejsza animacja wyświetlana w polskich kinach.

jd

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.