Plaga samobójstw w Foxconn
Seria samobójstw pracowników wzbudziła falę krytyki sposobu funkcjonowania firmy Foxconn. To największy na świecie podwykonawca elektroniki.
Lokalna policja podała, że w piątek w największej fabryce grupy w Shenzen 21-letni pracownik zabił się, skacząc z dachu budynku. To dziesiąta próba samobójcza podjęta przez pracownika Foxconn w tym roku. Liczba ofiar śmiertelnych wzrosła do ośmiu.
- W ponaddwudziestoletniej historii Foxconn nigdy nie mieliśmy do czynienia z czymś takim - powiedział dziennikowi "Financial Times" rzecznik grupy w Chinach Liu Kiun. Potwierdził również, że firma analizuje, czy zarząd powinien coś zrobić, by pomóc pracownikom.
Fabryka Foxconn w Longhua zatrudnia 300 tys. ludzi. To w istocie miasto, gdzie ludzie jednocześnie mieszkają i pracują. Psychiatrzy wskazują, że liczba wypadków śmiertelnych w tym miejscu nie jest przesadnie wysoka w porównaniu z ogólnym odsetkiem samobójstw w Chinach, który wynosi około 15 na 100 tys. mieszkańców w ciągu roku. Jednak Foxconn podał, że w zeszłym roku wśród pracowników w Shenzen zanotowano niespełna trzy przypadki samobójstw.
Samobójstwa stawiają pod znakiem zapytania model miasta fabryki, na którym w dużej mierze opiera się chińska baza przemysłowa.
Firma, która normalnie otacza się murem tajemnicy i rzadko pozwala na wizyty w swoich fabrykach, produkuje między innymi smartfony, pecety, aparaty cyfrowe i telewizory LCD. Wśród jej zleceniodawców znajdują się Apple, Sony, Dell i Nokia. Foxconn podał, że stu pracowników przeszło szkolenie psychologiczne. W przyszłym tygodniu mają wrócić do taśm produkcyjnych z zadaniem obserwowania swoich kolegów pod kątem wczesnych oznak emocjonalnej niestabilności. Firma oferuje również nagrody dla pracowników, którzy poinformują o oznakach kryzysu u swoich kolegów.
Foxconn zreorganizował system doradztwa i zachęca pracowników do korzystania z niego. Powstała między innymi gorąca linia telefoniczna i nowe centrum doradztwa. Organizowane są również imprezy mające budować więzi społeczne pomiędzy pracownikami.
Ponieważ jednak trzech pracowników zginęło w ciągu dwóch tygodni, skacząc z dachu budynku, wzrosła temperatura debaty na temat warunków pracy w fabryce.
Amerykańska grupa China Labor Watch podała, że w ostatnim sondażu pracownicy Foxconn narzekali na presję w środowisku pracy.
Także państwowe chińskie media zaczęły zadawać kłopotliwe pytania. Foxconn stał się również przedmiotem burzliwych debat w chińskim internecie. Pojawiły się próby zorganizowania obywatelskiej grupy obserwacyjnej, która przyglądałaby się warunkom pracy w Foxconn.
Tłum. TK
© The Financial Times Limited 2010. All Rights Reserved
Kathrin Hille
"Financial Times"
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu