Europa walczy o uzbrojenie amerykańskiej armii
Europejskie konsorcjum zbrojeniowe EADS weźmie udział w walce o wart 50 mld dol. kontrakt na dostarczenie Pentagonowi latających cystern.
O pozostaniu w grze poinformował wczoraj szef północnoamerykańskiego przedstawicielstwa EADS Ralph Crosby. Agencje cytują zaś słowa jednego z pracowników konsorcjum, który zastrzegł sobie anonimowość: "To zbyt wielki rynek, żeby go odpuścić. Gra się jeszcze nie skończyła".
Sprawa kontraktu była przez kilka tygodni zarzewiem sporu między Waszyngtonem a Francją i Wielką Brytanią - rządy tych państw mają bowiem spore udziały w EADS. Pod koniec marca z udziału w konkursie zrezygnował amerykański partner europejskiego konsorcjum Northrop Grumman. Podał, że termin złożenia oferty jest tak krótki - czas upływał 10 maja - że nie jest w stanie jej przygotować.
Z Europy niemal natychmiast popłynęły oskarżenia, że Pentagon ustawił przetarg, by kontrakt o wartości co najmniej 50 mld dol. zdobył Boeing. Kilka dni później Departament Obrony podał, że przedłuża termin składania ofert o 60 dni, do 9 lipca.
Pentagon poszukuje nowych latających cystern, bo flota posiadanych liczy już ponad pół wieku i jest zbyt kosztowna w utrzymaniu. Dlatego zdecydował się wydać co najmniej 50 mld dol. (są głosy, że kontrakt może być wart nawet 100 mld dol.) na zakup 179 nowych maszyn.
Boeing proponuje przeróbkę dwusilnikowego modelu pasażerskiego 767, natomiast konkurencja z Europy do roli powietrznego tankowca zamierza przystosować Airbusa A330.
pc, reuters
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu