Schumacher czeka na start jak dziecko na gwiazdkę
Jak zakaz tankowania zmieni Formułę 1? Ile potrwa najkrótszy pit stop? Ile z wielkiego mistrza zostało w Schumacherze?
GP Bahrajnu, które w ten weekend zainauguruje sezon 2010, nie odpowie na wszystkie te pytania. Ale da kibicom przedsmak złotej ery F1.
Bernie Ecclestone, właściciel praw komercyjnych i nieformalny władca F1, zaciera ręce - od lat nie wyczekiwano tak otwarcia sezonu. Władze F1 zrobiły wiele, by obronną ręką wyjść z kryzysu. Wiele wskazuje, że im się uda. Odpłynięcie kapitału kilku producentów samochodów, które mogło oznaczać koniec tego sportu, jakimś cudem tchnęło w niego nowe życie. Gdyby Honda nadal brała udział w rywalizacji, być może nie wróciłby Michael Schumacher. Szef Hondy Ross Brawn w jeden sezon obrócił bankruta w mistrzowski Brawn GP, co zainspirowało Mercedesa do stworzenia dream teamu z Schumacherem w składzie. - Czuję się jak dziecko czekające na gwiazdkę - mówił siedmiokrotny mistrz świata, który ostatni raz ścigał się w 2006 r.
Niemiec w "srebrnej strzale" mercedesa to magnes dla kibiców. Chcą zobaczyć, jak legenda wypadnie w konfrontacji z młodymi wilkami - Sebastianem Vettelem z Red Bulla czy z cudownym dzieckiem McLarena, mistrzem z 2008 r. Lewisem Hamiltonem.
W McLarenie, brytyjskim dream teamie, po raz pierwszy w historii ramię w ramię pojadą dwaj mistrzowie - Hamilton i Jenson Button, obrońca tytułu mistrzowskiego z 2009 r. Który będzie grał pierwsze skrzypce? Hamilton jako debiutant w 2007 roku nie dogadał się z Fernando Alonso. Komentatorzy robią zakłady, kiedy wybuchnie pierwsza kłótnia. Gdy tylko Button zorientuje się, że dołączył do teamu Hamilton - twierdzą jedni. Zaraz o nich usłyszymy, ale do żadnej nie dojdzie - piszą inni, sugerując sprytny chwyt marketingowy.
Jeśli chodzi o typowanie faworyta, sytuacja od dawna nie była tak otwarta - szanse daje się czterem teamom (McLaren, Mercedes, Red Bull i Ferrari) i aż sześciu kierowcom (wszystkim wyżej wymienionym).
To będzie sezon pod hasłem zmian, tylko dwa teamy pojadą w niezmienionym składzie. Zmienią się też zasady. Samochody ruszą do wyścigu o 100 kg cięższe, bo pełne paliwa - tankowanie w trakcie będzie zabronione. Bardziej od szybkości może się liczyć ekonomiczny silnik, oszczędzanie gum i czasu w pit stopie (niektórzy schodzą do 2 sekund).
Renault Roberta Kubicy nie będzie otwierać stawki - komentatorzy życzą mu występów w ostatniej serii kwalifikacji (najlepsza dziesiątka) i przewodzenia grupie średniaków. Z pewnością jednak na torze solidnie przetrzepie skórę koledze z teamu, Witalijowi Pietrowowi. Pozycji rosyjskiego debiutanta nie poprawi ani potęga rządowych pieniędzy (decyzją Władymira Putina państwowa Łada zainwestowała w team 5 milionów euro), ani wizerunek Kremla na kasku.
@RY1@i02/2010/049/i02.2010.049.000.0020.001.jpg@RY2@
Fot. Renault F1 Team
Robert Kubica
@RY1@i02/2010/049/i02.2010.049.000.0020.002.jpg@RY2@
Fot. Mercedes GP Petronas
Michael Schumacher
Na starcie Grand Prix Bahrajnu: nowe składy teamów, aż cztery z nich z szansami na zwycięstwo
@RY1@i02/2010/049/i02.2010.049.000.0020.101.jpg@RY2@
McLaren
1. Jenson Button
2. Lewis Hamilton (obaj Anglia)
Pierwszy zespół, w którym pojedzie dwóch mistrzów świata - Hamilton wychował się w McLarenie, a Button, obrońca tytułu sprzed roku, dołączył w tym sezonie. Team z Woking jeździ na silnikach Mercedesa, chociaż dotychczasowy wspólnik teraz jest rywalem. Ich dorobek to 8 tytułów mistrzowskich i 164 wygrane wyścigi.
@RY1@i02/2010/049/i02.2010.049.000.0020.004.jpg@RY2@
Mercedes
3. Michael Schumacher
4. Nico Rosberg (obaj Niemcy)
Niemiecki producent postanowił samodzielnie zaangażować się w F1 po raz pierwszy od lat 50. Zainwestował w Brawn GP - pierwszy team, który w debiucie zdobył oba mistrzostwa. Miejsce Buttona zajął powracający z trzyletniej emerytury 41-letni Schumacher.
@RY1@i02/2010/049/i02.2010.049.000.0020.005.jpg@RY2@
Red Bull
5. Sebastian Vettel (Niemcy)
6. Mark Webber (Australia)
Jeden z trzech teamów, który przetrwał w niezmienionej postaci. Vettel nazywany "Baby Schumacher" w zeszłym sezonie był krok od zdobycia dla teamu pierwszego mistrzostwa. Ostatnie GP sezonu 2009 wygrali dubeltem, w Bahrajnie Vettel pozostaje superfaworytem.
@RY1@i02/2010/049/i02.2010.049.000.0020.006.jpg@RY2@
Ferrari
7. Felipe Massa (Brazylia)
8. Fernando Alonso (Hiszpania)
Team z Maranello jest najbardziej utytułowany w historii F1 - 16 tytułów mistrzowskich i 210 wygranych wyścigów. W 2009 r. Kimi Raikkonen nie zapewnił im sukcesów i porzucił bolid dla rajdów. W przedsezonowych testach pokazali, że tym razem trzeba się z nimi liczyć - Alonso znów chce wygrywać, a Massa wyzdrowiał.
@RY1@i02/2010/049/i02.2010.049.000.0020.007.jpg@RY2@
Williams
9. Rubens Barrichello (Brazylia)
10. Nico Hülkenberg (Niemcy)
Team tworzył historię F1, kiedy tytuły zdobywali Damon Hill i Nigel Mansel. Od lat to cień dawnej potęgi. Barichello jest jednym z dwójki kierowców, którzy pamiętają czas, kiedy tankowanie było zabronione. Do tego zdolny debiutant i powrót do silnika Coswortha. Szansa na środek stawki.
@RY1@i02/2010/049/i02.2010.049.000.0020.008.jpg@RY2@
Renault
11. Robert Kubica (Polska)
12. Witalij Pietrow (Rosja)
W światku F1 panuje opinia, że Kubica we właściwym aucie miałby szanse na mistrzostwo. Czy Renault mu je zapewni? Z teamu, który ma 35-letnią historię i 113 zwycięskich GP, zostało niewiele poza nazwą. Po przejściach z aferą singapurską uratował go przed upadkiem biznesmen Gerard Lopez. Do 220 mln euro budżetu 5 mln dorzuciła rosyjska Łada.
@RY1@i02/2010/049/i02.2010.049.000.0020.009.jpg@RY2@
Force India
14. Adrian Sutil (Niemcy)
15. Vitantonio Liuzzi (Włochy).
Hinduski miliarder Vijay Mally przejął team za 88 mln euro po Spyker F1.Najlepszym wynikiem było pole position w GP Belgii. Wśród sponsorów teamu są: Kingfisher, marka należąca do Mallyai, ICICI Bank. W tym sezonie pojadą bolidem VJM03. W 2011 r. w New Delhi odbędzie się GP Indii. Budżet 2009: 120 mln euro.
@RY1@i02/2010/049/i02.2010.049.000.0020.010.jpg@RY2@
Toro Rosso
16. Sebastian Buemi (Szwajcaria)
17. Jaime Alguersuari (Hiszpania)
Drugi zespół należący do austriackiego producenta słynnych napojów energetycznych Red Bull Dietricha Mateschitza. Najlepszy wynik to zwycięstwo w 2008 r. w GP Włoch. W tym sezonie kierowcy pojadą bolidem STR5.
Budżet: 80 mln euro.
@RY1@i02/2010/049/i02.2010.049.000.0020.011.jpg@RY2@
Lotus
18. Jarno Trulli (Włochy),
19. Heikki Kovalainen (Finlandia)
Team, którego fundatorem był Colin Chapman, powraca po 16 latach w wyniku partnerstwa między rządem Malezji a konsorcjum przedsiębiorców. Zespół wsparła spółka 1Malaysia F1 Team Sdn Bhd oraz linie lotnicze Air Asia z Tonym Fernandesem jako szefem zespołu. Na swoim koncie ma 13 tytułów mistrzowskich.
@RY1@i02/2010/049/i02.2010.049.000.0020.012.jpg@RY2@
Hispania Racing Team
20. Karun Chandhok (Indie)
21. Bruno Senna (Brazylia)
Debiutant w F1. Początkowo miał wystąpić jako Campos Meta 1, ale w marcu team wykupił Jose Ramon Carabante. Z powodu problemów finansowych kierowcy HRT, wśród nich bratanek sławnego Ayrtona Senny, nie mieli okazji testować. Budżet: 50 mln euro.
@RY1@i02/2010/049/i02.2010.049.000.0020.013.jpg@RY2@
Sauber Team
22. Pedro de la Rosa (Hiszpania)
23. Kamui Kobayashi (Japonia)
Od 2010 r. Peter Sauber, fundator zespołu, startuje na własny rachunek. Niemiecki koncern BMW wycofał się z końcem 2009 roku po trzech latach współpracy. Najlepszym wynikiem było zwycięstwo w 2008 r. w GP Kanady Roberta Kubicy. Bolid napędzany silnikiem Ferrari.
@RY1@i02/2010/049/i02.2010.049.000.0020.014.jpg@RY2@
Virgin Racing F1
24. Timo Glock (Niemcy)
25. Lucas di Grassi (Włochy)
Właścicielem teamu, debiutującego w F1, jest sir Richard Branson, twórca m.in. wytwórni płytowej Virgin czy linii lotniczych Virgin Airlines. Pomóc w budowie potęgi w F1 ma mu Nick Wirth, który zbudował specjalnie dla Virgin pierwszy w historii cyfrowo zaprojektowany bolid VR-01.
mpt, mm
Marta Mikiel
marta.mikiel@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu