Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Świat

Partia będzie nadzorować czteroletni plan przygotowań

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Prezydent Dmitrij Miedwiediew i premier Władimir Putin wyciągnęli konsekwencje za nieudany - w ich mniemaniu - występ Rosji na igrzyskach w Vancouver.

11. miejsce w klasyfikacji medalowej i tylko trzy złote medale - to wynik Rosji w Kanadzie. Po tej klęsce stanowisko stracił wczoraj szef komitetu olimpijskiego Rosji Leonid Tiagaczew. Spodziewano się, że drugim kozłem ofiarnym będzie minister sportu Witalij Mutko, ale jest to dobry znajomy Putina z Sanki Petersburga, więc ostatecznie uratował posadę.

- Wyciągniemy wnioski z tej porażki w kwestiach organizacyjnych, systemowych i sportowych - powiedział Mutko, który wziął na siebie odpowiedzialność za wyniki zawodników. - Państwo dopiero w zeszłym roku rozpoczęło systemową pracę nad rozwojem sportu. Na pewno w przyszłości przyniesie to wymierne korzyści - zapowiedział minister.

Przewodniczący Dumy Państwowej Boris Gryzłow zapowiedział, że jego partia Jedna Rosja będzie nadzorować przygotowania sportowców do kolejnej olimpiady, która za cztery lata odbędzie się Soczi. - Na naszych igrzyskach za cztery lata bezapelacyjnie musimy zająć pierwsze miejsce w klasyfikacji medalowej. To musi być dla całego kraju narodowy projekt. Jedna Rosja uważa, że jej zadaniem jest wzięcie pod partyjną kontrolę tego czteroletniego planu. Na nowego szefa komitetu olimpijskiego wybierzemy menedżera, a nie byłego sportowca - zapowiedział Gryzłow.

Karę poniesie też firma odzieżowa Bosco, sponsor reprezentacji, która w Vancouver otworzyła bar, gdzie każdy ubrany w rosyjskie barwy mógł liczyć na darmowy alkohol. Bosco-barem zajmie się urząd skarbowy.

asz

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.