Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Świat

Zapomniani bohaterowie rosyjskich wojen świętują

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Wczoraj Rosjanie świętowali Dzień Obrońcy Ojczyzny. To jedna z niewielu okazji, gdy państwo rosyjskie przypomina sobie o losie kilku milionów weteranów wojskowych. Na co dzień większość z nich żyje w biedzie i w samotności.

Choć przyjęta w 1995 r. ustawa o weteranach mówi o rozległym systemie ulg dla kombatantów wojskowych - 50 proc. zniżki na opłaty komunalne, pierwszeństwo w kolejkach do lekarza, świadczenia pieniężne, a nawet zapewnienie protez - w praktyce jest ona fikcją. Według Wiktora Andriejewa, prawnika pomagającego rosyjskim weteranom, przeciętna renta, która wynosi 8000 rubli (równowartość 800 zł, minimum socjalne w Rosji to niewiele ponad 5000 rubli), nie wystarcza na godziwe życie. A na medyczną opiekę szeregowi żołnierze nie mają co liczyć. - Bardzo trudno jest nabyć prawa weterana. Np. zlikwidowano bazę wojskową, utracono dokumenty, a urzędnicy bezradnie rozkładają ręce - mówi DGP Wiktor Andriejew.

Rosyjskie organizacje pozarządowe również biją na alarm. - Weterani mają trzy drogi do wyboru: kryminał, milicję bądź samobójstwo. To ludzie psychicznie skażeni, doświadczyli zbrodni albo ją popełnili. Ale o ich resocjalizacji nikt nie myśli. Nie mogą znaleźć pracy, mają problem ze zdrowiem. W konsekwencji wielu sięga po kieliszek i narkotyki - opowiada nam Ełła Polakowa, przewodnicząca organizacji Matki Żołnierzy Sankt Petersburga.

W tej sytuacji mogą liczyć tylko na rodzinę. Nadieżda Andriejewa, której syn Denis walczył w Czeczenii, porzuciła pracę pielęgniarki, aby walczyć o jego prawa. Jak nam opowiada, po kilkuletniej batalii sądowej udało jej się wywalczyć dla syna 50 tysięcy rubli odszkodowania. To równowartość pięciu tysięcy złotych.

Nie wszyscy jednak mają tyle wsparcia i determinacji. Polakowa opowiada o losach weteranów 138. dywizji południowoosetyjskiej dywizji. - Jeden z weteranów zamiata ulice. Drugi popadł w alkoholizm. Chętnie sprzedają swoje książeczki weteranów. W Moskwie za taki dokument można dostać duże pieniądze, bo uprawnia on do ulg na świadczenia socjalne, niższych opłat za wodę, centralne ogrzewanie itp. Na państwową pomoc finansową nie ma co liczyć - mówi nam Polakowa.

W 2008 r. prezydent Dmitrij Miedwiediew podpisał ustawę o zapewnieniu mieszkań dla znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej weteranów II wojny światowej. Gest szlachetny, lecz dotyczy zaledwie 44 tys. osób. Według ministerstwa zdrowia wszystkich weteranów Wielkiej Wojny Ojczyźnianej jest w Rosji 900 tysięcy.

@RY1@i02/2010/038/i02.2010.038.000.011a.001.jpg@RY2@

Fot. AFP

Sympatycy partii komunistycznej podczas wczorajszych obchodów w Moskwie

nino.dzikija@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.