W skrócie
Mimo protestów władz Chin prezydent Barack Obama przyjął wczoraj w Białym Domu Dalaj lamę. Obaj przywódcy nie rozmawiali jednak w Gabinecie Owalnym zarezerwowanym dla najpoważniejszych polityków, ale w zachodnim skrzydle budynku. Obama po spotkaniu nie wyszedł też do dziennikarzy. Rzecznik Białego Domu Robert Gibbs zaznaczył jedynie, że prezydent wyraził zdecydowane poparcie dla przestrzegania praw człowieka w Tybecie i zachowania tożsamości regionu.
Na 99 proc. za śmiercią jednego z liderów Hamasu w dubajskim luksusowym hotelu stoi izraelski Mossad - poinformował wczoraj szef dubajskiej policji Dahi Chalfan Tamim. - Takie są wyniki naszego śledztwa - podkreślił. Mahmud Al-Mabhuh, jeden z założycieli tzw. Brygad Izzadina Al-Kassama, wojskowego skrzydła Hamasu, został zabity 20 stycznia przez komando złożone prawdopodobnie z 11 osób. Członkowie grupy posługiwali się skradzionymi paszportami, m.in. brytyjskimi i rlandzkimi, co doprowadziło już do napięć między Londynem a Jerozolimą. Wczoraj brytyjskie MSZ wezwało na rozmowę ambasadora Izraela w Londynie.
Ponad połowa włoskich 20-latków darzy cudzoziemców przynajmniej niechęcią, jeżeli nie nienawiścią - wynika z badań zaprezentowanych wczoraj we włoskim parlamencie. Niechęć - albo też jawnie deklarowana ksenofobia - dotyczy zwłaszcza imigrantów z Rumunii i Albanii.
Gubernator prowincji Kunduz w Afganistanie postawił wczoraj ultimatum oddziałom talibów działającym na jego terenie: jeśli się nie poddadzą i nie poprą władz kraju i prowincji, czeka ich ofensywa na wzór tej, jaka prowadzona jest obecnie w prowincji Helmand. - Proszę talibów, by złożyli broń, a rząd rozwiąże ich problemy - mówił gubernator Mohammad Omar. - Czas już skończyć walkę - dodawał.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu