Murray może wreszcie spełnić wielkie oczekiwania rodaków
Rafael Nadal nie obroni tytułu zwycięzcy Australian Open. Ćwierćfinał, w którym zmierzył się z Andym Murrayem, jeden z najbardziej oczekiwanych meczów turnieju, zakończył się kreczem Hiszpana.
Nadal zdecydował, że kontuzja prawego kolana nie pozwoli mu dalej walczyć, kiedy był już wyraźnie zdominowany przez Szkota, przegrywał 6:3, 7:6(2), 3:0. Początkowo spotkanie było pokazem tenisowej perfekcji.
Półfinał to jak dotąd najlepszy rezultat Murraya w Australian Open i choć ostatecznie awansował do niego dzięki szczęśliwemu zbiegowi okoliczności, nie ma wątpliwości, że jest w życiowej formie - w ciągu pięciu meczów nie stracił seta. Spragnieni tenisowych sukcesów Brytyjczycy już nieraz ogłaszali, że 22-latek będzie ich pierwszym rodakiem, który wygra turniej wielkoszlemowy, od czasu jak dokonał tego Fred Perry w 1936 roku. Jak dotąd musieli łykać rozczarowania, ale te doświadczenia wcale ich nie zniechęciły. Już widzą Andy’ego w finale z Rogerem Federerem, z którym przegrał mecz o tytuł innego turnieju wielkoszlemowego na twardych kortach, US Open 2008. Wcześniej jednak Murray musi pokonać w półfinale rozstawionego z numerem 19 Chorwata Marina Cilicia, tego samego, który wyeliminował go z ostatniego US Open. - Mam nadzieję, że uda mi się odwrócić tę tendencję - powiedział Murray.
Dorobek wielkoszlemowy Justine Henin to sześć tytułów, lecz kto wie, czy za kilka dni Belgijka nie wywiezie z Melbourne kolejnego trofeum. Wydaje się do tego zdolna, choć Australian Open to zaledwie jej drugi turniej od powrotu na kort po 20-miesięcznej przerwie. We wczorajszym półfinale pokonała Nadię Pietrową 7:6(3), 7:5. Dwie rudy wcześniej Rosjanka w imponujący sposób rozprawiła się z inną belgijską faworytką - Kim Clijsters zdobyła wtedy tylko gema. W półfinale grająca z dziką kartą Henin zmierzy się także z nierozstawioną Chinką Jie Zheng, a w możliwym finale z którąś z sióstr Williams.
Łukasz Kubot i Oliver Marach przegrali w III rundzie debla z chorwacko-serbską parą Ivo Karlović - Dusan Vemić 6:2, 6:7(11), 6:7(4). Nad ranem Agnieszka Radwańska z Marią Kirilenko walczyły o półfinał debla.
mm
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu