Diego na antenie będzie glamour
Marka o nazwie "Maradona", choć ostatnio straciła na wartości, wciąż jest warta miliony. Specjalistom od zarabiania pieniędzy wreszcie udało się namówić jej właściciela, aby zaczął traktować ją poważnie, jak profesjonalista. Nie było łatwo.
Boski Diego, który teraz jest selekcjonerem reprezentacji Argentyny, gdyby chciał, to na pozaboiskowej działalności zarabiałby więcej niż David Beckham. - Bez problemu ponad 100 mln euro z reklam i umów sponsorskich - przekonują specjaliści z Deloitte. Niby wciąż jest wierny swoim lewicowym poglądom i nie podpisuje wielomilionowych kontraktów z wielkimi koncernami, ale już zaczął myśleć o przyszłości i poprawie swojego wizerunku. Na początek zainwestował w multimedia.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.