Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Świat

Ali Agca chce być milionerem

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Nie zdążył jeszcze wyjść z pilnie strzeżonego bloku więziennego Sincan F w Ankarze, a już jego adwokaci rozdawali oświadczenie: wolny Mehmet Ali Agca, człowiek, który w maju 1981 r. o mało co nie zabił Jana Pawła II, tym razem uważa się za Mesjasza i prorokuje koniec świata.

Wszystko wskazuje na to, że dzięki podobnym tekstom turecki terrorysta, który ostatnie trzydzieści lat spędził w więzieniach, może zostać teraz... milionerem.

- W tym wieku wyginie ludzkość. Ja jestem wiecznym Zbawicielem - napisał w kilku słowach, które z zupełnie poważną miną rozdawał jego adwokat. Ale sam prawnik stąpał twardo po ziemi. - Potwierdzam, że otrzymaliśmy opiewającą na 8 mln dol. propozycję z Hollywood, jak na razie nie zawarliśmy natomiast porozumienia z żadną z gazet - opowiadał dziennikarzom mecenas Yilmaz Abosoglu. Pytano go, czy to prawda, że Agca napisze teraz wspólnie z Danem Brownem książkę "Kod Watykanu", czy będzie mieszkał w Ankarze, a nawet - czy zamierza się ożenić.

Już wcześniej po gazetach zaczął krążyć "cennik" Agcy - 2 miliony za wywiad, 5 milionów za prawo do spisania jego wspomnień. Agca obiecywał nawet zhandlowanie wiedzy o zleceniodawcach zamachu na Jana Pawła II - informacji, którymi nie podzielił się przez ostatnie 30 lat. Według pierwszych przecieków 52-letni zamachowiec, w młodości członek ultranacjonalistycznych Szarych Wilków, a potem zawodowy terrorysta o nie do końca ustalonych koneksjach, ma już ponad 50 propozycji. Pozostaje jednak pytanie, czy ma on cokolwiek ciekawego do powiedzenia. Wbrew pozorom w ciągu 30 lat w więzieniach we Włoszech i w Turcji mówił bardzo dużo.

Najpierw głosił, że chciał zabić Jana Pawła II, bo uważał go za "wcielenie kapitalizmu". Potem wyrażał skruchę, z kolei w 1997 r. miał nawet przyznać, że papieża chciało zamordować KGB, a po ogłoszeniu w 2000 r. trzeciej tajemnicy fatimskiej - uznał, że wierzy w rękę Opatrzności. - Choćbym strzelił tysiąc razy, papież i tak by ocalał - twierdził. Adwokaci raz po raz wynosili z więzienia kolejne oświadczenia Agcy. Jego działalność "publicystyczna" przybrała na sile, po tym jak w 2000 r. ułaskawił go prezydent Włoch Carlo Azeglio Ciampi i gdy kolejne dziewięć lat przyszło mu spędzić w tureckim więzieniu - tym razem za zamordowanie w lutym 1979 r. liberalnego publicysty Abdi Ipekciego.

Sugerując konwersję na chrześcijaństwo, próbował błysnąć przy każdej okazji. W 2005 r. prosił o przepustkę i o zgodę na uczestniczenie w pogrzebie papieża Jana Pawła II. Ale już rok później, gdy po wykładzie ratyzbońskim, kolejny papież Benedykt XVI znalazł się na celowniku radykalnych muzułmanów, wzywał go do rezygnacji i twierdził, że inaczej zginie. O Kościele gotów był napisać i powiedzieć wszystko. - Za zostanie katolikiem Watykan oferował mi 50 mln dol., wolność i tytuł kardynała - mówił innym razem. Kiedy w maju 2008 r. ogłosił, że chce... starać się o polskie obywatelstwo, już nikt nie brał go poważnie.

Żadne z wielkich mediów nie przyznaje się do wystąpienia o wywiad z Agcą, a brytyjska BBC prognozuje wręcz, że cokolwiek powie niedoszły morderca Jana Pawła II, będzie całkowicie pozbawione wiarygodności. To powszechna opinia. - Kto wie, może ten, kto zapłaci Agcy, dowie się od niego, że prawdziwym zleceniodawcą zamachu na Jana Pawła II był ojciec wszelkiego zła Silvio Berlusconi - ironizuje publicysta włoskiego Il Giornale Gian Micalessin.

Na razie, zanim zdobędzie miliony, Agca może zetknąć się z twardą rzeczywistością. Zanim w 1979 r. zamordował tureckiego dziennikarza, nie zdążył odbyć służby zasadniczej.

W Turcji trwa ona 15 miesięcy i wyjątkowo ciężko się od niej wykpić. Natychmiast z więzienia przewieziono go... do komisji poborowej.

@RY1@i02/2010/012/i02.2010.012.000.012a.001.jpg@RY2@

Po wyjściu z więzienia turecki terrorysta ogłosił, że jest Mesjaszem

Fot. EPA/PAP

Marek Bilski

dgp@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.