Brak kobiet wywoła w Chinach zamieszki
Z najnowszego badania Chińskiej Akademii Nauk Społecznych (CASS) wynika, że do 2020 roku 24 mln mężczyzn nie będą w stanie znaleźć sobie żony.
Konsekwencje tego niezwykłego deficytu mogą wręcz zagrozić stabilności Państwa Środka. Choć problem wydaje się śmieszny, nie jest błahy. - Zachwianie w równowadze płci może prowadzić nawet rozruchów społecznych - podkreślają w swoim raporcie naukowcy z CASS.
Tak ogromne zachwianie równowagi demograficznej to efekt prowadzonej od 1979 r. "polityki jednego dziecka". Ponieważ można mieć tylko jednego potomka, a bardziej pożądani są chłopcy, kobiety przerywają ciążę, gdy tylko dowiedzą się, że dziecko jest płci żeńskiej. Normalna dla chińskiego społeczeństwa proporcja 103 chłopców na 100 dziewczynek zaczęła się zmieniać już pod koniec ubiegłego wieku. W 1990 roku relacja ta wzrosła do 111 chłopców, dziś sięga nawet 120. Najgorsza sytuacja panuje w bardziej zacofanych rolniczych prowincjach - tu rodzi się nawet 140 chłopców na 100 dziewczynek.
CASS nie bez przyczyny nazywa zachwianie w równowadze płci największym społecznym problemem Państwa Środka. Już teraz problem z tzw gołymi gałęziami, jak nazywa się mężczyzn, którzy nie mogą znaleźć żony, doprowadził do wzrostu przestępczości. W kraju działają gangi, które porywają kobiety z innych prowincji i okolicznych państw, by sprzedać ja na żony, głównie Birmy i Wietnamu. Rocznie przydarza się to ok. 50 tysiącom kobiet.
Proceder handlu kobietami, choć odrażający, jest jednak próbą zabezpieczenia sobie przyszłości. W Chinach nie ma systemu emerytalnego - tradycyjnie to dzieci utrzymują wiekowych rodziców. Jeśli mężczyzna nie będzie miał żony i potomków, na starość zostanie bez środków do życia. Eksperci podkreślają, że to prawdziwe wyzwanie dla władz. Państwo będzie musiało albo zbudować system emerytalny i wziąć odpowiedzialność za miliony obywateli, albo Chinami wstrząsną ogromne zamieszki zdesperowanych ludzi.
Piotr Czarnowski
piotr.czarnowski@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu