Inwazja Fixerów, czyli walka o bogactwa Libii
Największe koncerny świata wysłały do Trypolisu swoich ludzi, aby w ich imieniu nawiązywali nieoficjalne kontakty z nowymi władzami. To fixerzy, najczęściej dawni wojskowi, którzy potrafią działać w trudnych państwach. Stawką w tym wyścigu są bogactwa tego afrykańskiego kraju
- Jestem prywatną osobą - odpowiedział na pytanie siwiejący mężczyzna napotkany przez reporterów Reutersa w lobby luksusowego hotelu Tibesti w Bengazi. Odmówił nie tylko podania nazwiska, ale nawet ręki. Mimo to dziennikarze ustalili, kim jest energiczny 60-latek zaczepiający niemal wszystkich zaglądających do hotelu libijskich oficjeli, a wieczorami przesiadujący w barze z cygarem i szklaneczką trunku w towarzystwie miejscowych wojskowych.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.