Tortury na Białorusi to norma, nie wyjątek
Kolejny białoruski polityk opowiedział o torturach, jakim był poddawany w areszcie KGB. Chodzi o Uładzimiera Kobca, szefa sztabu byłego kandydata na prezydenta Andreja Sańnikaua.
Kobiec był oskarżony o organizację zamieszek, ale ostatecznie nie stanął przed sądem. Wczoraj, półtora miesiąca po jego ucieczce z kraju, opozycyjny portal Chartyja’97 ujawnił list, w którym polityk przyznaje, że uniknął kary tylko dzięki podpisaniu zobowiązania do współpracy z KGB.
"Przyszedł czas odpowiedzieć na pytanie, na jakich warunkach wypuścili mnie z aresztu. Odpowiem wprost: po podpisaniu dobrowolnego zobowiązania do współpracy z organami bezpieczeństwa państwowego" - czytamy. Kobiec pisze, że bez tego uniknięcie kary było niemożliwe, co natychmiast podsyciło podejrzenia wobec lojalności innych działaczy opozycji, którzy też nie stanęli przed sądem.
Kobiec opowiada przy tym o torturach, jakim miał być poddawany w mińskim areszcie KGB, tzw. amerykance. Np. o biciu pałkami i porażaniu prądem. Torturować mieli go zamaskowani funkcjonariusze. Ostatecznie Kobiec został zwerbowany do współpracy, a kagebiści proponowali mu udział w zbliżających się wyborach parlamentarnych jako kandydata koncesjonowanej opozycji.
Informacje Kobca potwierdzają wcześniejsze doniesienia Alesia Michalewicza, który w zamian za zobowiązanie się do współpracy ze służbami miał odpowiadać za udział w powyborczej demonstracji 19 grudnia z wolnej stopy. Michalewicz, który wkrótce potem uzyskał azyl w Czechach, donosił o jeszcze bardziej brutalnych torturach z podwieszaniem za ręce włącznie. Podczas własnych procesów na tortury skarżyli się także Sańnikau i inny były kontrkandydat Aleksandra Łukaszenki Mikoła Statkiewicz. Obaj - mimo sierpniowo-wrześniowej fali ułaskawień opozycjonistów - wciąż siedzą w łagrze. Zdaniem komentatorów Mińsk zamierza wymienić ich wolność na zachodnie kredyty na ratowanie gospodarki.
Michał Potocki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu