Kijów zakaże udzielania kredytów walutowych
Prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz zawetował ustawę zakazującą przyznawania kredytów w walutach obcych. Ale odrzucenie weta w parlamencie jest niemal pewne. Głosowanie we wrześniu.
Przedstawiciele prezydenta zapewniają, że Janukowyczowi nie spodobały się jedynie mniej ważne zapisy ustawy. Sam zakaz przyznawania kredytów innych niż hrywnowe cieszy się poparciem zarówno rządzącej koalicji, jak i banku centralnego (NBU), a nawet części posłów opozycji.
Ograniczenia w udzielaniu kredytów walutowych wprowadzono już w 2008 r., miesiąc po wybuchu kryzysu finansowego w USA. Od tego czasu pożyczkę w walucie obcej mogli wziąć tylko posiadacze kont walutowych. Nowe przepisy odbiorą to prawo także im.
Zwolennikom ustawy nie chodzi przy tym o ochronę kredytobiorców przed wahaniami kursów - tym większymi, im większy niepokój panuje wśród inwestorów. Inicjatorzy wśród przyczyn zmian wymieniają walkę z inflacją i dalszą utratą wartości hrywny. - Popyt konsumencki rośnie szybciej niż dochody ludności, co prowadzi do wzrostu inflacji - tłumaczył przedstawiciel NBU Ołeksandr Dubychwist. Tegoroczne prognozy mówią nawet o 15-proc. wzroście cen w tym roku.
Drugim argumentem jest deprecjacja hrywny, którą kredyty walutowe pogłębiają. Od początku kryzysu wartość ukraińskiej waluty spadła o 60 proc. Zgodnie z tzw. indeksem Big Maca hrywna jest drugą po hongkońskim dolarze najbardziej, bo aż o 49 proc., niedowartościowaną walutą świata, wyprzedzając nawet chińskiego juana (44 proc.).
Michał Potocki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu