Biliony rubli na kaukaskie kłopoty
Kreml zamierza zasypać Kaukaz pieniędzmi. Jak przewiduje ujawniony wczoraj program rozwoju problematycznego regionu, do 2025 r. Rosjanie zainwestują na tym obszarze 3,89 bln rubli (390 mld zł). 3/4 sumy wyłoży budżet państwa.
To dwa razy więcej, niż przewidywano w najbardziej optymistycznych założeniach. Inwestycje, z których gros będzie dotyczyć branży turystycznej, mają utworzyć miejsca pracy i zapobiec pogłębianiu waśni między Słowianami a rosyjskimi muzułmanami. Specjaliści uznają, że regionalna bieda należy do najważniejszych przyczyn wyobcowania mieszkańców Kaukazu.
Trudno się dziwić. PKB Inguszetii i Czeczenii na mieszkańca ledwo przekracza 1,5 tys. dol. i jest porównywalny z Bangladeszem czy Czadem. Oba regiony biją też rekordy pod względem wysokości bezrobocia. W Czeczenii przekracza ono 51 proc., w Inguszetii sięga 24 proc. I na razie niewiele wskazuje na zmianę tego stanu rzeczy. O ile na przeciętnego obywatela Rosji w pierwszym kwartale przypadło 9500 rubli (950 zł) inwestycji w majątek trwały, o tyle dane dla Inguszetii i Kabardo-Bałkarii wyniosły odpowiednio zaledwie 800 i 1600 rubli (80 i 160 zł).
Plan, nad którym w sierpniu ma obradować rząd, jest prosty: im mniej spokojna republika, tym więcej pieniędzy pójdzie na inwestycje. Najbezpieczniej jest w słowiańskim Kraju Stawropolskim i chrześcijańskiej Osetii Płn., a zatem do 2025 r. w ramach programu zainwestuje się tam odpowiednio 69,9 mld i 182,3 mld rubli (7 mld i 18,3 mld zł). Islamska rebelia pochłania najwięcej ofiar w Dagestanie, który dostanie 1,2 bln rubli (120 mld zł).
Na specjalne potraktowanie może liczyć kompleks kurortów w Kaukaskich Mineralnych Wodach (Kawminwody), położonych w kraju stawropolskim. Kawminwody dostaną 213,8 mld rubli (21,4 mld zł) niezależnie od pomocy dla regionu, w którym się znajdują. Urzędnicy chcą uczynić ze znanego od czasów sowieckich ośrodka sportów zimowych drugie Karlowe Wary. Dzięki temu regionalny PKB ma wzrosnąć trzykrotnie.
Problemem może się okazać realizacja ambitnych projektów. Budowa nowoczesnej infrastruktury w atrakcyjnych górach Kaukazu Północnego nie wystarczy, jeśli turyści będą się bali z niej korzystać. A w ostatnim czasie do pojedynczych ataków na urlopowiczów dochodziło nawet na obszarach zamieszkanych przez słowiańską większość. Zapowiedzi inwestycji też nie są niczym nowym. Po zamachach na moskiewskie metro w kwietniu 2010 r. utworzono nawet specjalną firmę, KRSK, która miała przyciągać inwestycje. Na razie bez większych rezultatów.
Rezygnacja z czysto militarnego podejścia to także dorobek ostatnich kilkunastu miesięcy. W styczniu 2010 r. prezydenckim nadzorcą kaukaskich republik został Aleksandr Chłoponin - menedżer, a nie wojskowy. W ten sposób Kreml przyznał, że brutalnymi metodami czeczeńskiego lidera Ramzana Kadyrowa można rebelię zdusić, ale jej społecznych przyczyn się w ten sposób nie rozwiąże.
@RY1@i02/2011/144/i02.2011.144.000.008b.001.jpg@RY2@
Fot. AP
Prezydent Miedwiediew w Dagestanie, który dostanie 1,2 bln rubli
Michał Potocki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu