Fałszywe sklepy Apple’a w Chinach
Chińczycy oszaleli, i to dosłownie, na punkcie iPhone’ów oraz iPadów. By posiąść najnowsze gadżety Apple’a, nie tylko stoją w gigantycznych kolejkach, ale są nawet gotowi dla nich do rękoczynów. Do zaciętej bójki na pięści między sprzedawcami a zdesperowanym tłumem chcącym kupić najnowszą wersję iPada, w której zostało poturbowanych kilkanaście osób, doszło niedawno w Pekinie. Nic dziwnego, że tę manię próbują wykorzystać nieuczciwi przedsiębiorcy, którzy otwierają fałszywe sklepy Apple’a.
Koncern Steve’a Jobsa uruchomił w Chinach jedynie cztery oficjalne iStore’y: dwa w Pekinie oraz dwa w Szanghaju. Tymczasem niemal w całym kraju jak grzyby po deszczu pojawiają się punkty sprzedaży wyglądające niemal identycznie jak te oficjalne. Skopiowane logo, podobnie ubrana obsługa oraz podobny wystrój wnętrz. Tylko sprzedają podróbki iPhone’ów oraz iPadów.
Chińskie władze dokonały właśnie nalotu na sklepy z elektroniką w Kunming w prowincji Junnan. W milionowym mieście znalazły aż pięć fałszywych sklepów Apple’a. Dwa zostały już zamknięte, reszta czeka na wynik dochodzenia. Ich właściciele zostaną postawieni przed sądem.
Ze wszystkich najnowszych opracowań wynika, że Chiny nadal są największym piratem na świecie. Mimo licznych deklaracji władz, że proceder nielegalnego kopiowania towarów zostanie ukrócony, tak naprawdę niewiele się w tym kierunku dzieje.
oprac. pc
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu