Eksport broni hitem Ukrainy
Kijów wyeksportował w zeszłym roku broń za 957 mln dol., co stawia go w ścisłej światowej czołówce. Głównymi odbiorcami były państwa afrykańskie.
Najlepszym klientem okazało się Kongo-Kinszasa, które kupiło od Kijowa m.in. 130 czołgów T-72 i T-55. Również Sudan zakontraktował 115 podobnych jednostek. Do samego Konga popłynęło też 10 tys. automatów Kałasznikowa.
- To, że większość eksportu uzbrojenia idzie do Afryki, jest raczej minusem. To rynek dla produkcji o niskiej jakości - mówi "Kommiersantowi - Ukraina" Mykoła Sunhurowski z Centrum Razumkowa.
Co ciekawe, dane ujawnione przez Państwową Służbę Kontroli Eksportu (Derżeksportkontrol) wyraźnie różnią się od danych opublikowanych w marcu przez sztokholmski instytut SIPRI, światowego autorytet w dziedzinie zbrojeniówki.
Dane szwedzkiego think tanku mówią o 201 mln dol., co daje Kijowowi 12. miejsce na świecie. Gdyby jednak prawdziwe okazały się informacje Derżeksportkontrolu, Ukrainę wyprzedzaliby pod tym względem jedynie Amerykanie, Rosjanie, Niemcy, Chińczycy i Brytyjczycy.
Skąd te rozbieżności? Zdaniem ekspertów albo celowo zawyżono podane wartości w ramach walki o wpływy wewnątrz elity rządzącej, albo przez niedopatrzenie ujawniono dane o sprzedaży broni poza kontraktami zgłoszonymi organizacjom międzynarodowym.
Michał Potocki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu