Mistrzostwa świata w zamian za łapówkę
Choć polscy kibice uważają - nie do końca bezpodstawnie - że winnym wszelkiego zła w piłce nożnej jest PZPN, przykład idzie z góry. Coraz szersze kręgi zatacza bowiem skandal korupcyjny w światowej centrali, czyli FIFA.
W jutrzejszych wyborach prezydenta tej organizacji rządzący od 13 lat Sepp Blatter nie będzie miał konkurencji. Jedyny jego przeciwnik, reprezentujący Azjatycką Konfederację Piłkarską Katarczyk Mohamed bin Hammam zrezygnował, gdy pojawiły się zarzuty, że za swoje poparcie oferował federacjom z Karaibów po 40 tysięcy dolarów. Przy tej okazji wczoraj ujawniony został e-mail, z którego wynika, że prawo do organizacji piłkarskich mistrzostw świata w 2022 r. Katar zapewnił sobie w sposób niezbyt sportowy, czyli dzięki łapówkom wręczanym przez bin Hammama.
Na reakcje nie trzeba było długo czekać. Australia, która była jednym z konkurentów Kataru, domaga się zwrotu 46 mln dol. wydanych na przygotowania. Pojawiają się też żądania, by odebrać Katarowi imprezę.
Na tym tle kilkumiesięczny poślizg z budową Stadionu Narodowego nabiera zupełnie innych wymiarów.
bjn
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu