Chiny obawiają się rosnących cen żywności
Zadaniem numer jeden dla Pekinu jest dziś walka z rosnącymi cenami żywności. W przeciwnym razie Chinom grożą społeczne protesty na miarę Bliskiego Wschodu.
O priorytetach polityki gospodarczej na tydzień przed sesją parlamentu mówił w niedzielę premier Wen Jiabao. - Rosnące ceny ryżu zagrażają stabilności publicznej i społecznej - tłumaczył szef rządu, pozostający na tym stanowisku od 2003 r. Premier zapowiedział, że w walce z inflacją rząd nie zawaha się sięgnąć po rezerwy walutowe. Słowa Wena to reakcja na lutowe wystąpienia w wielu miastach ChRL, inspirowane przez wydarzenia w Tunezji i Egipcie.
Protesty, który rozpoczęły się 19 lutego, rozlały się w sumie na kilkanaście miast. Demonstranci żądali reform politycznych i poszerzenia zakresu wolności. Hasłom demokratycznym towarzyszyły jednak również postulaty ekonomiczne. Chiny to państwo niezmiernie zróżnicowane pod względem dochodu. Samorządny Makau, dawna kolonia Portugalii, jest aż 22-krotnie bogatszy niż najuboższa prowincja Kuejczou. Dysproporcje między biednym interiorem a szybko bogacącym się wybrzeżem prowadzą do coraz większych napięć społecznych. Ponad 150 mln mieszkańców wsi wyemigrowało do miast za chlebem.
Właśnie dla najuboższych rosnąca inflacja stanowi największe zagrożenie. Szybki rozwój Chin (według MFW w tym roku gospodarka wzrośnie o 9,6 proc.) i rosnące ceny żywności na świecie to dwa elementy wywołujące silną presję inflacyjną. W styczniu ceny żywności wzrosły o ponad 10 proc. w porównaniu ze styczniem 2010 r. A to dopiero początek, bo przedłużająca się, największa od 60 lat susza wymusza na Chińczykach import żywności, co przyspiesza wzrost cen nie tylko na rynku wewnętrznym, lecz także na światowych rynkach.
@RY1@i02/2011/041/i02.2011.041.000.009b.001.jpg@RY2@
Fot. AP
Wen Jiabao na stanowisku premiera pozostaje nieprzerwanie od 2003 roku
Michał Potocki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu