Zmarł król gitary Gary Moore
6 lutego w pokoju hotelowym w Esteponie w Hiszpanii znaleziono ciało wybitnego gitarzysty rockowo-bluesowego Gary’ego Moore’a. Grał z zespołami Skid Row i Thin Lizzy. Nagrywał też solowe płyty. Największym sukcesem komercyjnym jest album "Still Got The Blues" z 1990 roku.
Urodził się w Belfaście w 1952 roku. W wieku 16 lat przeprowadził się do Dublina i tam przyłączył do grupy Skid Row. Jej liderem był czarnoskóry basista i wokalista Phil Lynott. Kiedy Phil odszedł ze Skid Row, by założyć Thin Lizzy, wziął ze sobą do zespołu Gary’ego. Moore nagrał z nimi najważniejsze albumy dla Thin Lizzy "Black Rose" oraz "Nightlife".
Debiutancka solowa płyta Moore’a "Grinding Stone" ukazała się w 1973 roku. Ostatnia "Bad for You Baby" wyszła trzy lata temu. Największe przeboje to "Still Got The Blues", "Over The Hills and Far Away" i "Out In The Fields". Współpracował z takimi muzykami jak B. B. King, Bob Dylan, George Harrison i Ozzy Osbourne.
30 kwietnia Gary Moore miał w towarzystwie kilku tysięcy gitarzystów amatorów zagrać na wrocławskim rynku w ramach Thanks Jimi Festival. Wieczorem tego dnia miał dać koncert na Wyspie Słodowej.
WP
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu