W tradycyjne sumo uderzyła afera korupcyjna wagi superciężkiej
Miliony Japończyków są w szoku. Sumo, ich ukochany sport, okazał się być równie brudny jak piłka nożna czy krykiet, w których nie ma tygodnia, by nie mówiono o aferze korupcyjnej czy ustawianiu wyników spotkań.
Na miesiąc przed pierwszymi wielkimi zawodami w sezonie (rocznie rozgrywanych jest sześć turniejów o randze yokozuna) okazało się, że co najmniej kilku czołowych zawodników jest zamieszanych w ustawianie walk. Policja ma mocne dowody winy 13 sumitów, ale to jeszcze nie koniec dochodzenia w tej sprawie.
Najnowsza afera okazała się kroplą, która przelała czarę goryczy. W ubiegłym roku wybuchło kilka mniejszych skandali korupcyjnych, po których władze Stowarzyszenia Sumo (JSA) i sami zawodnicy przepraszali kibiców. Teraz JSA podjęło bezprecedensową decyzję, pierwszą od czasów zakończenia II wojny światowej, o odwołaniu zawodów rangi yokozuna. W tym czasie aferę ma wyjaśniać specjalna komisja. Jesli dochodzenie nie napotka problemów, raport będzie gotowy już za dwa miesiące.
@RY1@i02/2011/029/i02.2011.029.186.002a.001.jpg@RY2@
Fot. Reuters/Forum
PC
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu