Pakistańczycy bronią prawa do zabójstwa w obronie czci Mahometa
protestowało w obronie ochroniarza, który w ubiegły wtorek zastrzelił liberalnego gubernatora Pendżabu Salmana Tasira. Malik Mumtaz Kadri, którego radykalne stronnictwa islamskie zdążyły ogłosić bohaterem, zamordował Tasira, gdy ten wracał do domu ze spotkania.
Kadri popełnił morderstwo jako zwolennik pakistańskiego prawa o bluźnierstwie, przeciwko któremu Tasir ostro występował. Jako gubernator Pendżabu żądał m.in. ułaskawienia kobiety, która w listopadzie 2010 r. została jako pierwsza osoba skazana na śmierć za bluźnierstwo. Chrześcijanka Asija Norin miała wypowiedzieć kilka niewybrednych słów pod adresem Mahometa, po tym jak jej muzułmańscy sąsiedzi odmówili wypicia wody, którą przyniosła w ich rozumieniu nieczysta, bo niewierna kobieta. Sam Salman Tasir twierdził, że prezydent Pakistanu Asif Ali Zardari jest na dobrej drodze do jej ułaskawienia.
Od niedzieli na ulicach Karaczi trwają protesty. Demonstrowało około 50 tys. radykałów obawiających się rewizji kontrowersyjnych przepisów. Z paragrafów o bluźnierstwie do tej pory oskarżono blisko tysiąc Pakistańczyków.
@RY1@i02/2011/006/i02.2011.006.000.008d.001.jpg@RY2@
Fot. AP
Michał Potocki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu