Romney stawia na walkę z deficytem
Republikański kandydat na prezydenta USA na razie koncentruje się na krytykowaniu Obamy. Jeśli jednak chce wygrać, musi przekonać Amerykanów, że najważniejszym problemem kraju jest zadłużenie
Nawet zdeklarowani wyborcy Mitta Romneya nie mogą być do końca pewni, czego się spodziewać w razie jego zwycięstwa w listopadowych wyborach. Nie wyjaśni tego także rozpoczynająca się dziś - o ile huragan "Isaac" na to pozwoli - konwencja Partii Republikańskiej w Tampie na Florydzie, na której formalnie zostanie zatwierdzony jako kandydat do Białego Domu. Najczytelniejszą wskazówką, jaką dał, jest wybór Paula Ryana na swojego potencjalnego zastępcę.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.