Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Świat

Czy wyjdzie pani za mąż za Hiszpana? Kibice są aż za mili

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Kibice są dla nas mili. Czasem aż za bardzo - śmieje się Iryna, jedna z wolontariuszek pracujących w strefie kibica w Kijowie. - W ostatnich dniach dostałam ze cztery propozycje wyjścia za mąż, w tym dwie od Hiszpanów.

Ubrani w niebieskie stroje wolontariusze są podczas Euro wszechobecni. Pracują we wszystkich miejscach związanych z turniejem: tam, gdzie są kibice, dziennikarze i oficjele. Nie dostają wynagrodzenia, na pamiątkę zostanie im kompletny strój oraz certyfikat, który ma obowiązywać także za cztery lata we Francji. Jeśli będą chcieli tam pojechać, nie będą musieli przechodzić dodatkowego szkolenia.

Oprócz wolontariuszy na stadionach i w strefach kibica pracują stewardzi. - Naszym zadaniem jest dbanie o bezpieczeństwo - opowiada Olha, świetnie mówiąca po polsku studentka z kijowskiego uniwersytetu. - Niektórzy nam zazdroszczą, bo część z nas pracuje bezpośrednio na stadionie, w czasie meczów. Tyle tylko że nie mamy szans zobaczyć tych spotkań, bo stoimy tyłem do boiska. Przebieg meczu odczytujemy z twarzy i reakcji kibiców.

Stewardzi, w przeciwieństwie do wolontariuszy, otrzymują wynagrodzenie, ale nie wolno im rozmawiać o jego wysokości z mediami.

- Skupiamy się na tym, co mamy do zrobienia, i tyle - ucina temat Andrij. - Jesteśmy przeszkoleni do rozwiązywania problemów i postępowania w trudnych sytuacjach. Słyszeliśmy, że kilku naszych polskich kolegów pobili rosyjscy kibice w Warszawie. My na szczęście takich zdarzeń nie mamy.

Siłą stewardów jest m.in. ich cierpliwość. W trakcie meczu Anglia - Włochy będący na rauszu Anglik próbował dostać się do sektora prasowego. Stewardesy po początkowych próbach wytłumaczenia zasad po prostu odwróciły się do delikwenta plecami, blokując przejście. Po kilkudziesięciu sekundach sam wrócił na swoje miejsce. - Takie sprawy to drobiazg - przyznawały uczestniczki zdarzenia.

Na pytanie o propozycje matrymonialne wybuchają śmiechem. - Jasne, że są. Jeden Włoch chodził za mną przez godzinę i chciał mi już kupować bilet na samolot, zapraszał na wakacje - opowiada blondynka. - Ale nie skorzystałam... - Chyba dlatego, że był za stary - mruga okiem jej koleżanka.

O podobnych ofertach, które zostałyby przyjęte, nikt nie słyszał. Podobnie jak o propozycjach dla wolontariuszy i stewardów. Może jednak wynika to ze statystyki. W Kijowie w obu służbach zdecydowanie przeważają dziewczyny, a opinie o nadzwyczajnej urodzie Ukrainek naprawdę nie są przesadzone...

@RY1@i02/2012/124/i02.2012.124.00000090d.802.jpg@RY2@

Reuters/Forum

W kijowskiej strefie kibica dominuje dobra zabawa. Incydentów jest niewiele

Rafał Musioł

z Kijowa

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.