Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Świat

Euro według Femenu: fast food seksu

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Feminizm

Feministki z Ukrainy oskarżają także polski rząd. Plany akcji Femenu powstają blisko Majdanu.

Grafik spotkań jest napięty. Wisi na ścianie na plakacie z wielkim napisem "F...k Euro". Bez kropek, podobnie jak w hasłach wymalowanych na piersiach podczas akcji. Na spotkaniu z nami dziewczyny z Femenu są ubrane. Za to cała ściana oblepiona jest wycinkami z gazet, które nie pozostawiają wątpliwości, o co i jak walczą feministki, których popularność przekroczyła granice Ukrainy.

Przed pierwszym meczem Euro w Doniecku pojawiła się informacja o porwaniu przez milicję trzech aktywistek Femenu jadących na akcję. - Byłam jedną z nich - mówi Sasza. - Wepchnięto mnie do auta, zrobiono badania w szpitalu. Spisano, pomęczono, jak zwykle. Ale jesteśmy na takie sytuacje przygotowane: fizycznie i psychicznie.

Sasza była też w Warszawie. - Policja była brutalna, wykręcono nam ręce, mam siniaki od uścisku ich palców - opowiada blondynka.

Akcja za każdym razem wygląda podobnie. Dziewczyny zrzucają bluzki i prezentują ciała z hasłami akcji. - Wiele osób skupia się tylko na piersiach, ale to środek, który prowadzi do celu - tłumaczy Iryna. A piersi widać na Euro. Ostatnią akcję miały tuż po naszej rozmowie, przed meczem Anglia - Włochy. - Euro? Tu nie chodzi o sport, lecz o napchanie kieszeni UEFA - kontynuuje Iryna. - Facet idzie na mecz, pije piwo i szuka płatnej miłości. To seksualny fast food.

Pytamy, co Femen szykuje z okazji niedzielnego finału Euro. - Mamy plany, ale oczywiście wam ich nie ujawnimy - szybko replikuje Iryna. - Naszą siłą jest działanie z zaskoczenia i to przynosi najlepsze efekty, mimo że jesteśmy cały czas pod obserwacją bezpieki.

Rafał Musioł

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.