Biznesmen walczy o biały dom
Mitt Romney chce przekonać do siebie wyborców biznesową biografią. Ale jak dotąd żaden prezydent przedsiębiorca nie porwał za soba Amerykanów
Kiedy w lutym 1999 r. Mitt Romney odszedł z Bain Capital i przybył do Utah, żeby ratować przed klapą zimowe igrzyska olimpijskie w Salt Lake City, nie miał wielkich planów. Myślał tylko o drobiazgach. Zrezygnował z bezpłatnych napojów i ciasteczek w czasie posiedzeń komitetu olimpijskiego. Zamiast tego zamawiał pizze za 5 dol. dzielone na 8 części i kazał członkom zarządu płacić po dolarze za kawałek. - Wszyscy byli zszokowani. Ale przesłanie brzmiało: brakuje 100 mln dol. i liczy się każdy grosz - wspomina Tom Stemberg.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.