Szabla ministra finansów
Nie tylko powodzie, lecz także filipiński wirus zaatakowały Republikę Czeską. Tak, tak - chodzi o ten sam wirus, który dotknął niemocą słowną Aleksandra Kwaśniewskiego podczas wykładów na Ukrainie. W Czechach w czwartek wieczorem lotem błyskawicy rozeszła się wiadomość, że minister finansów podczas audycji radiowej miał spore problemy z mową. Nie tylko mówił nieskładnie, prawie bełkocząc, lecz także w jego wypowiedzi brakowało logiki. Sam minister tłumaczył się, że był strasznie zmęczony: z powodu powodzi nie spał prawie trzy noce. Jednak już w piątek rano przyznał, że wieczorem po pracy wypił. Ile? Dwie szklaneczki mocniejszego alkoholu. - Przykro mi, ale nie będę zrzucał winy na co innego - tłumaczył się Miroslav Kalousek.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.