Amerykanie torturowali, Polacy szykowali więzienia
Waszyngton
Stany Zjednoczone po 11 września stosowały tortury - brzmi konkluzja raportu opracowanego przez niezależny amerykański think tank The Constitution Project. 600-stronicowa publikacja stanowi "najbardziej ambitną" próbę opisania zjawiska bez dostępu do tajnych informacji. Znacznie obszerniejszy raport senackiej Komisji Wywiadu pozostaje utajniony.
Szokujące jest zderzenie wniosków raportu z przykładami orzecznictwa, w którym amerykańskie sądy uznają podtapianie i podobne praktyki za torturę. W 1922 r. Sąd Najwyższy stanu Missisipi umorzył sprawę, w której zeznania oskarżonego zostały wymuszone przez polewanie mu twarzy wodą. Podobnie postąpił 20 lat później sąd apelacyjny w Teksasie. W latach 80. teksaskiego szeryfa i jego trzech zastępców uznano za winnych naruszenia praw więźniów, m.in. za waterboarding. Nie najlepiej praktyka ta była widziana przez wojsko. Na początku XX w. kapitana Erwina Glenna postawiono przed sądem wojskowym za stosowanie tej tortury względem cywili na Filipinach.
Zaskakująco słabo za to opracowana jest część dotycząca Polski. Nasz kraj pojawia się w kontekście tajnych więzień CIA. Autorzy posiłkują się głównie istniejącymi już opracowaniami (np. raportem Rady Europy). Niestety powtarzają też nieaktualne tezy, m.in. o tym, że z CIA po polskiej stronie współpracowały WSI (w rzeczywistości była to Agencja Wywiadu). Odnośnie do braku postępów w śledztwie prokuratury w tej sprawie w raporcie można znaleźć też takie zdanie: "Organizacje zajmujące się prawami człowieka w Polsce podejrzewały, że odzyskujący wpływy premier Leszek Miller użył ich do spowolnienia śledztwa".
Jakub Kapiszewski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu