Ciąg dalszy rewolucji nastąpi
Zmarły niedawno Hugo Chavez objawił mu się jako ptak, obwieszczając, że to właśnie on powinien stanąć na czele kraju i dokończyć dzieło. Dzięki tej i innym bajkom Nicolas Maduro wygra wybory. Ale czy rzuci Caracas na kolana i zawładnie duszami jak jego poprzednik?
To będzie łatwe zwycięstwo. W niedzielę stery rewolucji boliwariańskiej przejmie następca Hugo Chaveza, wiceprezydent Nicolas Maduro. Paradoksalnie nowy przywódca Wenezueli może mieć w ręku atuty silniejsze niż poprzednik: budzi mniejsze kontrowersje, ma szansę poprawić relacje z Waszyngtonem, na dodatek będzie rządzić krajem, który ma największe zasoby ropy naftowej na świecie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.