Dziennik Gazeta Prawana logo

Dzieci to nic strasznego

1 lipca 2018

Francuska polityka prorodzinna odnosi sukces, bo tworzy spójny i elastyczny system. A rodzicielstwo nie jest finansową katastrofą i nie musi oznaczać całkowitego poświęcenia się dzieciom

Krótki urlop macierzyński, praktycznie brak zwolnień na chore dzieci oraz symboliczne urlopy ojcowskie - to niektóre z elementów francuskiego systemu polityki prorodzinnej. Wydawałoby się, że takie podejście do kwestii demografii będzie działać zniechęcająco, a jednak jest odwrotnie. Francuzi, jako nieliczni w Europie, nie mają problemów z dzietnością: najbardziej popularny model rodzinny w społeczeństwie - "2 plus 2" - gwarantuje zastępowalność pokoleń. I nie jest prawdą - wbrew utartym opiniom - że tak wysokie wskaźniki zawdzięczają imigrantom. Tajemnica sukcesu tkwi w tym, że prorodzinne działania państwa tworzą spójny i stabilny system: ograniczony wymiar urlopu rekompensuje świetne zaplecze instytucjonalne, które zapewnia opiekę nad dziećmi niezależnie od ich wieku, a także hojne wsparcie finansowe. Francuski cud demograficzny nie byłby jednak możliwy, gdyby nie obowiązujący nad Sekwaną model kulturowy, w którym posiadanie dzieci jest po prostu rzeczą normalną.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.