Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Świat

Cios w serce Brazylii

30 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

W Ameryce Południowej szok. Lekarze zdecydowali, że kontuzjowany Neymar nie będzie mógł zagrać już do końca mistrzostw świata

Neymar na noszach, Neymar przewożony do szpitala karetką, Neymar na wózku, unieruchomiony Neymar transportowany helikopterem. Nie takich obrazków oczekiwali Brazylijczycy po piątkowym meczu z Kolumbią. Drużyna Luiza Felipe Scolariego (14. zwycięstwo w roli trenera na MŚ!) okupiła awans do półfinału stratą swojej największej gwiazdy.

Była 88. minuta meczu w Fortalezie. Neymar został zaatakowany przez Kolumbijczyka Juana Zunigę w momencie, gdy przymierzał się do przyjęcia piłki. Nie był w stanie uniknąć silnego uderzenia kolanem w część lędźwiową kręgosłupa. Padł na murawę, wrzeszcząc z bólu. Hiszpański sędzia Carlos Velasco nawet nie przerwał gry.

Największa nadzieja Brazylii, 22-letni chłopak, który miał poprowadzić ją do finału na Maracanie, został zniesiony z boiska na noszach. Badania w szpitalu wykazały, że ma pęknięty kręg lędźwiowy. Gdyby rywal trafił go nieco wyżej, mógł zostać sparaliżowany. Lekarz kadry Rodrigo Lasmar ocenił, że uszkodzenie nie wymaga operacji, ale piłkarz będzie musiał pauzować od czterech do sześciu tygodni.

- To cios w serce - skomentował Pele. Argentyńczyk Leo Messi, największy rywal, a zarazem kolega Neymara z barcelońskiej drużyny, wysłał do niego słowa pokrzepienia: "Wracaj szybko do zdrowia". To samo uczynił Brazylijczyk Ronaldo i mnóstwo innych osób.

Incydentem zajęła się komisja FIFA, po czym... pogratulowała sędziemu dobrej pracy. Hiszpańska "Marca" twierdzi, że Velasco jest jednym z kandydatów do poprowadzenia niedzielnego finału.

Zuniga zdaje się być przestraszony skutkami tego, do czego doprowadził. "Podziwiam Cię, szanuję i uważam za jednego z najlepszych piłkarzy świata" - napisał w przepraszającym tonie do Neymara.

22-letni napastnik został przewieziony do Guaruji, gdzie mieszka jego rodzina, i tam będzie poddawany rehabilitacji.

"Odebrano mi marzenie zagrania w finale Pucharu Świata, ale sen o zostaniu mistrzem jeszcze się nie skończył" - napisał na stronie Brazylijskiej Federacji Piłkarskiej.

Tutejsze stacje telewizyjne przerywały w weekend programy, by jak najszybciej wyemitować każdy strzępek informacji dotyczący stanu zdrowia bohatera 200-milionowego narodu. Jakby nie dość było nieszczęść, w sobotę urazu na treningu doznał ten, który wydawał się jego naturalnym zastępcą - Willian. W jutrzejszym meczu z Niemcami w Belo Horizonte Brazylia będzie musiała sobie radzić także bez Thiago Silvy. Kapitan drużyny został ukarany żółtą kartką za głupotę - przeszkadzanie kolumbijskiemu bramkarzowi Davidowi Ospinie przy wykopywaniu piłki. Do gry wraca po odcierpieniu kary Luiz Gustavo. W zaistniałej sytuacji możliwe jest ofensywne ustawienie z Bernardem za Neymara na lewym skrzydle albo bardziej defensywne z Fernandinho, Paulinho i wspomnianym Luizem Gustavo w środku pola.

Niemcy współczują Neymarowi i w oficjalnych wypowiedziach zapewniają, że jego nieobecność to strata dla turnieju. Jednak z całą pewnością w głębi duszy rywale Brazylijczyków oczekują, iż brak asa Scolariego da im przewagę w półfinale.

To będzie drugie starcie Brazylii z Niemcami w historii mistrzostw. Poprzednio zagrali przed 12 laty w finale na stadionie w Yokohamie. O wyniku przesądził Ronaldo, strzelając dwa gole. - Nie mamy takich graczy jak Neymar czy Messi, ale naszą siłą jest silna, wyrównana grupa zawodników - wyjaśnia Lukas Podolski, fenomen drużyny Joachima Loewa.

@RY1@i02/2014/129/i02.2014.129.00000150a.802.jpg@RY2@

AP

Po faulu Neymar będzie musiał się leczyć co najmniej miesiąc

Krzysztof Kawa

Rio de Janeiro

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.