To nie jest koniec Hiszpanii. To tylko trener sknocił mistrzostwa
Gdyby Vicente del Bosque nie był tak szlachetny i konserwatywny, La Roja w dalszym ciągu cieszyłaby się grą podczas mundialu w Brazylii
"Skończyła się epoka", "Hiszpania abdykowała", "Dramat", "Rozpacz" - lament po odpadnięciu Hiszpanii z mistrzostw świata osiągnął niespotykaną skalę. Ale jak się hiszpańskiej drużynie przyjrzeć bliżej, to tak naprawdę... nic się nie stało. Czy ktokolwiek spośród Hiszpanów byłby w stanie teraz rzucić taką klątwę, jak trener Zbigniew Boniek w 1986 roku: "Teraz to będziemy czekać 20 lat na taką drużynę". Hiszpanie na nic nie będą czekać. Odkują się za dwa lata podczas mistrzostw Europy we Francji albo za cztery na mundialu w Rosji. Ot, nie wyszedł im pierwszy od lat turniej.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.