Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Najlepszą opiekę mają Holendrzy

1 lipca 2018

W większości państw z najlepiej ocenianym systemem ochrony zdrowia kluczową rolę odgrywa lekarz rodzinny, zaś finansowanie jest oparte na dodatkowych ubezpieczeniach zdrowotnych

Najbardziej rozpowszechniony w Unii jest system ubezpieczeń komplementarnych, czyli takich, dzięki którym się wykupuje dodatkowe leczenie lub takie, które nie jest gwarantowane. Tak jest m.in. we Francji, w Luksemburgu, Słowenii, Belgii, Danii i Finlandii oraz Irlandii. Drugim popularnym typem są ubezpieczenia suplementarne, czyli takie, które podnoszą standard świadczeń lub skracają czas oczekiwania na nie. Tak jest m.in. w Irlandii, Niemczech, Anglii i Hiszpanii. Często są stosowane oba. W każdym z państw bazą wydatków jest płatnik publiczny.

Holandia

Holenderski system zajął po raz kolejny 1. miejsce w Europejskim Konsumenckim Indeksie Zdrowia w roku 2014. Z danych OECD wynika, iż w 2012 roku Holandia przeznaczyła na ochronę zdrowia 11, 8 proc. PKB, czyli najwięcej w Europie. Zdaniem ekspertów tak wysoką pozycję w rankingach Holandia zawdzięcza m.in. włączeniu organizacji pacjentów w tworzenie polityki zdrowotnej. Walkę z kolejkami ma rozwiązać stworzenie 160 centrów podstawowej opieki z dostępem do zbiegów chirurgicznych otwartych 24 godziny na dobę siedem dni w tygodniu.

Lekarz rodzinny pełni funkcję głównego opiekuna. W efekcie tylko 4 proc. wizyt kończy się skierowaniem do specjalisty lub szpitala. Leczenie szpitalne jest dostępne dla wszystkich ubezpieczonych. W zależności od zakresu ubezpieczenia pacjent ma wybór dowolnego szpitala w kraju lub tylko spośród wskazanych przez ubezpieczenie.

System jest finansowany z podatków oraz z trzech rodzajów ubezpieczeń: publicznych, prywatnych i quasi-prywatnych (bo obowiązkowych) oraz z kieszeni pacjentów. Z obowiązkowych ubezpieczeń zapewniana jest m.in. opieka długoterminowa, a także opieka ambulatoryjna, szpitalna, leki oraz opieka położnicza. Do części świadczeń dodatkowo się dopłaca. Chorzy mogą też wykupić dodatkowe świadczenia - korzysta z nich 92 proc. Holendrów.

Leki są refundowane przez ubezpieczyciela: pacjent dopłaca do każdego produktu leczniczego 17,4 proc.

Tym, co wyróżnia Holandię, jest przeznaczenie największej części środków (aż 25 proc. wydatków zdrowotnych) na opiekę długoterminową. 9 proc. finansuje prewencję. Podobnie jest w Danii.

Dania

Duński system znalazł się na 2. miejscu w Europejskim Konsumenckim Indeksie Zdrowia. W 2012 roku Dania przeznaczyła na ochronę zdrowia 11,9 proc. PKB.

Chorzy mogą wybrać lekarza prowadzącego w dowolnym kraju UE. Szpitale upubliczniają swoje wyniki w internecie. Plusem jest także to, że cały system jest zinformatyzowany. Każdy posiada elektroniczną kartę zawierającą dane o wykształceniu, relacjach rodzinnych, dochodach - są one wykorzystywane na wszystkich szczeblach usług, od lekarzy rodzinnych po pobyty w szpitalu.

System jest publiczny. Duńczycy mogą dokupić dobrowolne komplementarne ubezpieczenie, które pokrywa np. koszty stomatologa czy psychiatry, do których nie ma gwarantowanego dostępu. Ubezpieczenia dotyczą też leków. Refundacja jest uzależniona od progu wydatków na leki (50 proc., 25 proc., i 15 proc.), obejmuje też świadczenia fizykoterapii, opiekę pielęgniarską w domu oraz leczenie w prywatnych szpitalach i prywatne konsultacje lekarskie. Najpopularniejsze są ubezpieczenia grupowe realizowane przez pracodawców.

W Danii nie ma minimalnego koszyka, a każdy obywatel ma prawo do leczenia uzasadnionego względami medycznymi. Leczenie szpitalne jest bezpłatne dla wszystkich. Pacjent ma wolny wybór szpitala na terenie całego kraju. Obowiązuje maksymalny miesięczny czas oczekiwania na leczenie planowe w szpitalach publicznych. W przypadku przekroczenia go pacjent ma prawo do leczenia w szpitalu prywatnym, a nawet za granicą, a koszt do wysokości stawek płaconych przez regiony jest pokrywany. Ewentualną różnicę pokrywa pacjent lub ubezpieczenie prywatne.

System oparty jest na lekarzu rodzinnym, który wystawia skierowania do specjalistów. Ci, którzy chcą iść do specjalisty bez skierowania, ponoszą koszty przekraczające stawkę opłacaną przez region.

Odpowiedzialnym za politykę zdrowotną jest region, który finansuje szpitale, lekarzy rodzinnych oraz specjalistów. Odpowiada też za profilaktykę, a także pomoc medyczną w domu.

Świadczenia u lekarzy rodzinnych, a także okulistów i laryngologów są bezpłatne. Do pozostałych lekarzy specjalistów obowiązują skierowania od lekarza rodzinnego. Każdy musi wybrać jednego lekarza rodzinnego i się go trzymać.

Osoby o niższych dochodach mogą liczyć na wsparcie od gminy.

Francja

Francuski system znalazł się na 9. miejscu w Europejskim Konsumenckim Indeksie Zdrowia. Francja przeznaczała w 2012 roku 11,6 proc. PKB na zdrowie.

Udzielający świadczenia zdrowotnego jest zasilany z dwóch źródeł: od publicznego płatnika (77 proc.) oraz z kieszeni pacjenta (9 proc. plus 14 proc. z ubezpieczeń), który współpłaci za usługę. Płatność ta jest najczęściej pokrywana przez komplementarne ubezpieczenie zdrowotne (według danych z 2008 roku 93 proc. Francuzów korzystało z dobrowolnych dodatkowych ubezpieczeń).

Zaletą systemu jest krótki czas oczekiwania na usługę. Koszyk świadczeń gwarantowanych jest bardzo szeroki, ale obowiązuje współpłatność pacjenta, która nie obowiązuje tylko osób przewlekle chorych i kobiet po szóstym miesiącu ciąży.

Udział pacjenta w płatności za leki waha się od 35 proc. (za leki kluczowe w leczeniu) po 65 proc. (za te mniej istotne). Część jest opłacana przez państwo. Istnieje specjalne wsparcie dla osób o najniższych dochodach i najstarszych. W przypadku ubezpieczeń grupowych to pracodawca opłaca lub współpłaci z pracownikiem składkę za polisę. Tak jest ubezpieczonych około 50 proc. Francuzów.

Pracodawcy opłacają składkę w wysokości 12,8 proc. pensji pracowników brutto. Fundusz ubezpieczeń zdrowotnych zasila także akcyza od wyrobów tytoniowych i alkoholu oraz podatek obrotowy od przemysłu farmaceutycznego (4,1 proc. budżetu na zdrowie).

System jest centralnie regulowany przez państwo oraz w sposób rozproszony przez poszczególne kasy chorych.

Wielka Brytania

Brytyjski system znalazł się na 14. miejscu w Europejskim Konsumenckim Indeksie Zdrowia. Wydatki na zdrowie wyniosły na Wyspach w roku 2012 9,3 proc. PKB.

Państwo jest organizatorem całego systemu i właścicielem większości szpitali. Prywatne ubezpieczenia nie odgrywają większej roli. Zagwarantowany jest bezpłatny dostęp do opieki medycznej dla wszystkich obywateli, a odpowiednikiem polskiego NFZ jest NHS.

90 proc. kontaktów ze służbą zdrowia odbywa się za pośrednictwem lekarza rodzinnego. Bez jego skierowania nie można uzyskać żadnych świadczeń. Jedynym wyjątkiem są przypadki nagłe, wymagające natychmiastowego przyjęcia do szpitala. Pacjent teoretycznie ma zagwarantowany wolny wybór lekarza rodzinnego, jednak jest on ograniczony terytorialnie do lekarzy pracujących w miejscu jego zamieszkania.

Koszyk świadczeń gwarantowanych nie jest jednoznacznie sprecyzowany - świadczenia muszą spełnić uzasadnione potrzeby zdrowotne i być wszechstronne, w sytuacji gdy brakuje szybkiego leczenia, pacjenci są wpisywani na listę oczekujących.

Prywatne ubezpieczenia mają charakter suplementarny: korzysta z nich około 10 proc. Brytyjczyków. Na rynku działa 27 podmiotów ubezpieczających.

Źródła: Raport "Rola prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych w systemie ochrony zdrowia" autorstwa Sequence HC Partners na zamówienie Polskiej Izby Ubezpieczeń oraz Związku Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych INFARMA, OECD "Health at a Glance: Europe 2014", Euro Health Consumer Index 2014

Klara Klinger

klara.klinger-kosmala@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.