Czerwone Diabły postraszą Włochów
Czasy się zmieniają, w meczu Belgii z Włochami to piłkarze Marca Wilmotsa są faworytem. Włosi przez lata wygrywali wielkie mecze, mając w składzie wielkie postaci. - My nie mamy wyrazistości. Całe szczęście, że w tej drużynie gra jeszcze Gianluigi Buffon. On w tym wieku wciąż jest najlepszym bramkarzem na świecie - mówi Walter Zenga, były bramkarz reprezentacji Włoch, obecnie trener Sampdorii Genua. Buffon broni w kadrze od zawsze. Z trenerem Wilmotsem spotkał się... gdy jeszcze ten był piłkarzem - w towarzyskim meczu w 1999 r. Najmłodsi w belgijskiej kadrze, Jason Denayer i Divock Origi, mieli wtedy cztery lata.
"Antonio Conte przez dwa lata przygotowywał zespół na wojnę" - można przeczytać w "La gazzetta dello Sport". Wrażliwość taktyczna, uczulenie na każdy szczegół kontra zbiór gwiazd Premier League - tak ma wyglądać poniedziałkowy mecz w Lyonie.
Belgowie na występ w Euro czekają od 2000 r., kiedy to z Holendrami byli gospodarzem turnieju. Grą w mistrzostwach świata w Brazylii, gdzie dotarli do ćwierćfinału, zaostrzyli apetyty sobie i kibicom. - Nasz słaby punkt? Tylko Thomas Meunier, prawy obrońca. Jest niezbyt doświadczony - mówi Paul Van Himst, legenda belgijskiej piłki. Mecz między Belgią a Włochami będzie sędziował Anglik Mark Clattenburg. Włosi uważają, że to z miejsca stawia Belgię w lepszej sytuacji. Pierwszy gwizdek dziś o godz. 21.00.
W drugim spotkaniu grupy E Irlandczycy podejmą Szwedów. Oba zespoły grały ze sobą w eliminacjach ostatniego mundialu i... oba się nie zakwalifikowały. - To ja jestem teraz Szwecją. Szwecją są też moi koledzy z zespołu. Nie damy plamy jak cztery lata temu - mówi Zlatan Ibrahimović, gwiazdor ekipy Trzech Koron. Mecz na Stade de France będzie sędziował Serb Milorad Mazić. Początek o godz. 18.00.
Bolesław Groszek
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu