Belgia. To tu narodził się nowy terroryzm
We wczorajszych zamachach na lotnisku Zaventem i stacji metra Maelbeek w Brukseli zginęły 34 osoby, a co najmniej 200 zostało rannych (w tym trzech Polaków). Do ataków przyznało się Państwo Islamskie.
Belgia staje się słabym ogniwem w walce z organizacjami terrorystycznymi. Jej struktury bezpieczeństwa są niewydolne, a od 2012 r. aż 450 obywateli tego kraju zasiliło szeregi ISIS (to aż 41 osób na milion mieszkańców, podczas gdy we Francji odsetek ten nie przekracza 20). Zabójcy słynnego afgańskiego dowódcy Ahmada Szaha Masuda w 2001 r. posługiwali się belgijskimi paszportami i przed wyjazdem do Kabulu przebywali w brukselskiej dzielnicy Molenbeek. Tej samej, w której zorganizowano listopadowe zamachy w Paryżu. Tu też działała belgijska komórka terrorystyczna, która odegrała znaczącą rolę w zamachu w Madrycie w 2004 r.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.