Paryżanie woleliby chleb. I święty spokój
Na półtora roku przed letnimi igrzyskami olimpijskimi entuzjazm mieszkańców francuskiej stolicy mocno opadł
Na wizualizacjach wygląda to naprawdę dobrze. Zwłaszcza boisko do piłki plażowej (a na paraolimpiadzie – piłki nożnej niewidomych) na Polach Marsowych, z górującą nad nim najsłynniejszą wieżą świata. Powstanie na miejscu tłumnie odwiedzanym przez turystów, którzy muszą zrobić sobie zdjęcie z Tour Eiffel. Wbrew temu, co piszą organizatorzy, nie jest to szczególnie lubiane miejsce spotkań paryżan – za dużo tu cudzoziemców, a i wieża nie robi na mieszkańcach stolicy większego wrażenia. Mają ją na co dzień. Po igrzyskach boisko zniknie i wszystko wróci do normy.
Niedaleko, w Grand Palais, odbędą się zawody w sztukach walki i szermierce. Zbudowany w 1900 r. z 6 tys. t stali gmach wystawowy ze szklanym dachem jeszcze nigdy nie przechodził pełnej renowacji. Teraz jest zamknięty na czas remontu przed igrzyskami w 2024 r. Wystawy, które do niedawna regularnie się tu odbywały, musiały znaleźć inne miejsca.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.