Polowanie na prezydenta
Afganistan, pandemia, Hunter Biden, kryzys migracyjny na granicy z Meksykiem – po przejęciu Izby Reprezentantów republikanie zasypują administrację Bidena śledztwami parlamentarnymi
Po wewnątrzpartyjnych podziałach i turbulencjach przy wyborze Kevina McCarthy’ego na nowego szefa Izby Reprezentantów republikanie pełną parą zabierają się do tego, co obiecywali w kampanii wyborczej – parlamentarnych śledztw dotyczących działań administracji Joego Bidena. Zdobywając w listopadowych wyborach przewagę w izbie niższej parlamentu, mają ku temu szerokie możliwości prawne, m.in. dzięki uzyskaniu kontroli nad kluczowymi komisjami, a także prawu wzywania do zeznań pod rygorem odpowiedzialności karnej.
Politycy z prawej strony sceny przedstawiają swoje działania jako konstytucyjny obowiązek kontroli egzekutywy przez władzę ustawodawczą. „Teraz, gdy w Waszyngtonie nie ma już jednowładztwa demokratów, nadszedł moment zaprowadzenia kontroli i pociągania do odpowiedzialności” – przekazał w oświadczeniu James Comer, republikański szef komisji nadzoru Izby Reprezentantów. Demokraci bronią się, wskazując na polityczny koniunkturalizm rywali. – Republikanie nie podjęli do tej pory w parlamencie żadnych działań w celu przeciwdziałania inflacji czy obniżenia kosztów życia Amerykanów. W zamian proponują polityczne akrobacje inicjowane przez najbardziej radykalnych członków z otoczenia Trumpa – mówił rzecznik Białego Domu Ian Sims.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.