Zimbabwe próbuje wykopać się z ruin
Nelson Chamisa ma za sobą partię, która przez wiele lat bardzo rzetelnie starała się o demokratyzację życia w kraju, i dostał ogromny kredyt zaufania od ludzi, którzy czekają na jakąś zmianęnieznane / fot. Aaron Ufumeli/EPA/PAP
29 lipca 2018
29 lipca 2018
Choć Emmanuel Mnangagwa jest kandydatem starego porządku, to jego działania gospodarcze są bardziej wiarygodne niż nierealistyczne obietnice Nelsona Chamisy
Niezależnie od tego, kto wygra dzisiejsze wybory prezydenckie i parlamentarne w Zimbabwe, i tak będą one historycznym wydarzeniem. Po raz pierwszy od uzyskania niepodległości w 1980 r. o władzę nie ubiega się długoletni dyktator Robert Mugabe. Ale to, kto wygra, ma ogromne znaczenie dla tego, czy zrujnowanemu wskutek jego rządów krajowi uda się wyjść na prostą.
Pozostało 92% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 92% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Autopromocja
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.