Utracona wiara w postęp
Rezygnacja Mesuta Özila z gry dla Niemiec oznacza koniec harmonijnej i multikulturowej drużyny narodowej. I to zarówno w aspekcie czysto piłkarskim, jak i społecznym
Najpierw upadł mit mówiący, że piłka nożna jest dyscypliną sportu, w której Niemcy zawsze wygrywają. Reprezentacja naszych zachodnich sąsiadów nie ukrywała, że jedzie do Rosji po to, by obronić tytuł mistrzów świata – co od 1962 r. nie udało się nikomu – i była postrzegana jako jeden z głównych pretendentów do zwycięstwa w turnieju. Tymczasem skończyło się katastrofą i kompromitacją. Szczęśliwa wygrana ze Szwecją oraz przegrane z Meksykiem i Koreą Południową spowodowały, że Niemcy zajęły ostatnie miejsce w grupie i po raz pierwszy od 1938 r. pożegnały się z mistrzostwami świata już po pierwszej rundzie. I nie było w tym żadnego przypadku czy nieszczęśliwego zbiegu okoliczności – Niemcy grali słabo i nie było w ich składzie absolutnie żadnych jasnych punktów.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.