Domykanie systemu
W wyścigu o fotel prezydenta Słowacji liczy się dwóch kandydatów z przeciwległych politycznie światów. Wygra prawdopodobnie Robert Fico, który nawet nie startuje
Na ostatniej prostej o schedę po Zuzannie Čaputovej ubiega się dziewięciu kandydatów. W pierwszej turze, która odbędzie się w sobotę, liczą się już wyłącznie Peter Pellegrini i Ivan Korčok. Według opublikowanego 14 marca 2024 r. sondażu Focus dla telewizji Markíza w pierwszej turze na 34,4 proc. głosów może liczyć ten pierwszy. Korčok na 33,1 proc.
Słowacy w wyborach bezpośrednich wybiorą prezydenta po raz szósty. Eksperci nie są zgodni co do samej stawki wyborów. Część jest zdania, że od ich wyniku zależy przyszłość Słowacji – to, czy nieliberalna wizja demokracji realizowana przez premiera Roberta Ficę ostatecznie zdominuje polityczną rzeczywistość u naszego sąsiada. Milo Janáč, publicysta portalu informacyjnego Denník N, napisał, że te wybory „powinno się rozumieć jako referendum w sprawie naszego jestestwa w Europie”. Inni wskazują, że to przesada, bo kompetencje słowackiego prezydenta są bardzo niewielkie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.