Serbowie chcą wolnych mediów
Już czwarty miesiąc trwają protesty wymierzone w prezydenta Aleksandra Vučića. Jednym z głównym postulatów jest zniesienie rządowej kontroli nad prasą, radiem i telewizją
Pracownicy zatrudnieni przy utrzymaniu czystości w Belgradzie mają od kilku miesięcy ręce pełne roboty. Tysiące, czasem dziesiątki tysięcy protestujących wychodzą co sobotę na ulice stolicy Serbii, aby protestować przeciwko rządom prezydenta Aleksandra Vučića i jego Serbskiej Partii Postępowej. Znakiem rozpoznawczym protestów stały się naklejki z hasłami wymierzonymi w polityka, które demonstrujący rozklejają dosłownie wszędzie: na murach, słupach, latarniach i witrynach sklepowych. W sobotę setkami naklejek obklejono budynek państwowej telewizji i radia. Protestujący domagali się pluralizmu w debacie medialnej oraz rzetelnego informowania o protestach, które od 8 grudnia odbywają się co weekend w Belgradzie i w kilkudziesięciu innych miastach Serbii.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.