Wykonawca nie może być uzależniony od innego przedsiębiorcy
Krajowa Izba Odwoławcza o zamówieniach informatycznych
Zamawiający nie może wymagać od firm startujących w przetargu na modernizację systemu komputerowego, by te na własną rękę starały się o niezbędne informacje od poprzedniego jego twórcy. Zwłaszcza wtedy, gdy ten ostatni także może wystartować w przetargu i celowo utrudniać konkurencji przygotowanie ofert. Wszystkie dane niezbędne do ich kalkulacji powinny wynikać ze specyfikacji istotnych warunków zamówienia.
Zorganizowany przez szpital przetarg dotyczył zakupu nowego sprzętu komputerowego, ale także modernizacji działającego już systemu informatycznego. Zamawiający wymagał integracji nowych rozwiązań z tymi, które posiada. Problem w tym, że nie opisał ich dokładnie. Poprzestał na stwierdzeniu, iż wszelkie dane niezbędne do integracji będzie można uzyskać od firmy, która stworzyła używane dotychczas oprogramowanie.
Zostało to zakwestionowane przez jednego z przedsiębiorców zainteresowanych tych zamówieniem. Po złożeniu przez niego odwołania do Krajowej Izby Odwoławczej zamawiający oświadczył, że uwzględnia wszystkie zarzuty. Faktycznie jednak tego nie zrobił, uznając, że jest związany jedynie tym, co napisano w petitum odwołania, czyli pierwszej jego części, która w sposób ogólny formułuje żądania.
W tej sytuacji wykonawca złożył kolejne odwołanie. Zwracał w nim uwagę, że wbrew twierdzeniom zamawiającego, ten nie uwzględnił wszystkich wcześniej sformułowanych zarzutów. Przede wszystkim zaś nie sprecyzował opisu przedmiotu zamówienia, nadal pozostawiając to w gestii twórcy istniejącego już systemu informatycznego. Ten zaś sam może wystartować w przetargu, co oznacza, że będzie uprzywilejowany.
Odwołująca się firma podkreślała, że zamawiający tak naprawdę uzależnił możliwość startu w przetargu od tego, co zadecyduje twórca dotychczas używanego systemu, który na dodatek sam również jest zainteresowany zdobyciem nowego zlecenia. Tym bardziej że wykonawca ten zadeklarował jedynie "stosowną ofertę współpracy, określającą w szczególności warunki cenowe niezbędne do skalkulowania własnej oferty". W praktyce nie znając z góry tych warunków trudno przewidzieć, czy nie będą one skrajnie niekorzystne dla wszystkich pozostałych firm.
Krajowa Izba Odwoławcza uwzględniła odwołanie. Na wstępie uzasadnienia zauważyła, że mimo deklaracji zamawiającego poprzednie zarzuty nie zostały uwzględnione w całości. Zgodnie bowiem z art. 186 ust. 2 ustawy - Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 113, poz. 759 z późn. zm., dalej: p.z.p.) zamawiający uwzględniając zarzuty odwołania, wykonuje, powtarza lub unieważnia czynności w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego zgodnie z żądaniem zawartym w odwołaniu. Tym zaś nie jest samo petitum, ale również jego rozwinięcie w uzasadnieniu.
Za w pełni uzasadnione skład orzekający uznał także argumenty dotyczące naruszenia zasad uczciwej konkurencji oraz opisu przedmiotu zamówienia. Zgodnie bowiem z art. 29 ust. 1 p.z.p., ten ostatni musi uwzględniać wszystkie wymagania i okoliczności mogące mieć wpływ na sporządzenie oferty. W specyfikacji tego przetargu zamawiający nie wskazał wszystkich niezbędnych informacji, a przede wszystkim tych dotyczących warunków integracji z już działającym systemem.
Organizator przetargu nie może przerzucać na wykonawcę obowiązku uzyskania takich informacji i to na dodatek od konkurencyjnej firmy. Chodzi wszak o dane niezbędne do prawidłowego wycenienia i przygotowania oferty. Bez nich w praktyce trudno mówić o szansie na sporządzenie rzetelnej oferty. Zapewnienia firmy zewnętrznej, że każdy z wykonawców, którzy będą chcieli wziąć udział w postępowaniu, otrzyma stosowną ofertę współpracy, określającą warunki cenowe niezbędne do skalkulowania własnej oferty, nie można zaś w żaden sposób uznać za prawidłowy opis przedmiotu zamówienia. Ustalone przez zamawiającego zasady mogłyby doprowadzić do sytuacji, że to podmiot zewnętrzny (twórca dotychczasowego systemu) będzie decydował - poprzez ustalenie różnych warunków współpracy dla poszczególnych wykonawców - kto tak naprawdę może złożyć ofertę.
Opracował Sławomir Wikariak
z 6 listopada 2012 r., sygn. akt KIO 2288/12.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu