Wszyscy członkowie konsorcjum nabywają doświadczenie
Krajowa Izba Odwoławcza o spełnianiu warunków
Jeśli zlecenie było realizowane przez konsorcjum, to każdy z jego członków nabył doświadczenie, którym może posłużyć się w kolejnych przetargach. Zamawiającego nie powinno więc interesować, co konkretnie wykonywał każdy z konsorcjantów.
Przetarg dotyczył przygotowania projektu technicznego dla systemu digitalizacji akt urzędowych. Zamawiający wymagał, aby startujące w nim firmy wcześniej co najmniej dwa razy dostarczyły i wdrożyły specjalistyczne systemy informatyczne. Jedna z firm startujących w tym przetargu samodzielnie nie spełniała tego warunku. Skorzystała z art. 26 ust. 2b ustawy - Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 113, poz. 759 z późń. zm.; dalej: p.z.p.) i powołała się na doświadczenie innej firmy. Potwierdzeniem, że ta takowe posiada, był list zleceniodawcy dotyczący rozliczenia umowy. Tyle że w dokumencie tym nie wskazano, jakie prace wykonywać miała firma użyczająca swego doświadczenia. A nie realizowała ona tego zlecenia samodzielnie, tylko jako członek konsorcjum.
Zamawiający doszedł do wniosku, że nie może uwzględnić tego dokumentu, i wykluczył wykonawcę z przetargu. Ten złożył odwołanie do Krajowej Izby Odwoławczej.
Skład orzekający nakazał ponowną ocenę ofert. Jego zdaniem nie było bowiem podstaw do wykluczenia wykonawcy. Tym bardziej że zamawiający nie do końca potrafił wyjaśnić, co konkretnie wzbudziło jego zastrzeżenia. Podczas rozprawy sam zaakceptował bowiem możliwość powoływania się na doświadczenie zdobyte przez poszczególnych członków konsorcjum. Skoro zaś dopuścił taką ewentualność, to nie powinno mieć dla niego znaczenia, jaki zakres prac realizowali poszczególni członkowie konsorcjum. Każdy z nich nabył bowiem doświadczenia. Taka interpretacja zdaniem KIO przeważa w piśmiennictwie i orzecznictwie. Dlatego też nie ma znaczenia, że z przedstawionych dokumentów nie wynika, jakie konkretnie prace wykonywała firma użyczająca swego potencjału. Zresztą dokumenty, które mogłyby określać zakres realizowanych zadań (np. umowy ze zleceniodawcami, umowy konsorcjalne), nie są standardowo żądane od wykonawców.
Nawet jeśli zamawiający miał jakieś wątpliwości, to powinien je rozstrzygnąć w drodze wyjaśnień na podstawie art. 26 ust. 4 p.z.p. Podobnie zresztą jak i te, czy firma użyczająca swego potencjału w ogóle wchodziła w skład konsorcjum. Jeżeli zaś wykonawca podczas procedury wyjaśniania złoży dodatkowe dokumenty, to o ile nie były one pierwotnie wymagane przez zamawiającego, nie mogą być potraktowane jako uzupełnienie w rozumieniu art. 26 ust. 3 p.z.p. To o tyle istotne, że w tym przetargu zamawiający już wzywał do uzupełnienia tych dokumentów, a zgodnie z przepisami jest do tego uprawniony tylko raz.
Skład orzekający przeanalizował też treść samego dokumentu potwierdzającego należyte wykonanie zamówienia. Nie były to bowiem klasyczne referencje, lecz list zleceniodawcy do lidera konsorcjum dotyczący rozliczenia i zakończenia umowy. Z jego treści wynikało, że inwestor otrzymał materiały sprawozdawcze z wykonania umowy i na podstawie opinii ekspertów oceniających stopień osiągnięcia założonych efektów projektu oraz oceny zgodności poniesionych wydatków z obowiązującym kosztorysem uznał umowę za wykonaną. Według KIO dokument ten potwierdza należyte wykonanie umowy.
Izba wypowiedziała się też co do samej możliwości powołania się na cudze doświadczenie. Zaznaczyła, że przekazanie doświadczenia musi być realne, co często wiąże się z koniecznością współpracy na zasadzie podwykonawstwa. W tym przetargu wykonawca gwarantował, że firma użyczająca swego doświadczenia będzie uczestniczyć w realizacji zamówienia właśnie jako podwykonawca.
z 20 maja 2013 r., sygn. akt KIO 1081/13
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu