Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Organizator przetargu wie najlepiej, ile pieniędzy ma do wydania

30 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Krajowa Izba Odwoławcza o wartości zamówienia

@RY1@i02/2014/003/i02.2014.003.215000800.802.jpg@RY2@

Jeśli w przedmiocie zamówienia zawarto elementy stanowiące opcje, to nie oznacza, że mają być one odliczone od ostatecznej ceny. Zamawiający odnosi swe możliwości finansowe do całej oferty, a nie tylko jej zakresu podstawowego.

Przetarg dotyczył dużego projektu informatycznego. Poza jego elementami podstawowymi zamawiający przewidział też część opcjonalnych, które z dużym prawdopodobieństwem będą konieczne do wykonania, chociaż nie da się wykluczyć odwrotnej sytuacji.

Podana przed otwarciem oferty kwota, jaką zamawiający zamierzał przeznaczyć na sfinansowanie inwestycji, wyniosła niespełna 80 mln zł. Tymczasem jedyna oferta złożona w tym przetargu wyniosła ponad 204 mln zł. Organizator przetargu uznał, że przekracza to jego możliwości finansowe i unieważnił przetarg. Powołał się na art. 93 ust. 1 pkt 4 ustawy z 29 stycznia 2004 r. - Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 907 ze zm.; dalej: p.z.p.). Przepis ten pozwala na unieważnienie postępowania, jeśli cena najkorzystniejszej oferty lub oferta z najniższą ceną przewyższa kwotę, którą zamawiający zamierza przeznaczyć na sfinansowanie zamówienia, chyba że tę ostatnią można zwiększyć. Zamawiający nie dysponował dodatkowymi środkami, dlatego postanowił inwestycji na razie w ogóle nie realizować.

Przedsiębiorca, który złożył jedyną ofertę w tym przetargu, nie zaakceptował decyzji o jego unieważnieniu. Uznał bowiem, że zamawiający powinien odjąć od zaoferowanej mu ceny wszystkie elementy przewidziane jako opcjonalne. Odwołanie z taką właśnie argumentacją wpłynęło do Krajowej Izby Odwoławczej.

Skład orzekający oddalił je, uznając, że zamawiający miał pełne prawo unieważnić przetarg, skoro nie dysponował kwotą wystarczającą do zrealizowania inwestycji. Nie zgodził się z tym, że od ceny ofertowej powinna zostać odjęta zapłata za wszystkie opcjonalne części zamówienia. Odwołał się do specyfikacji istotnych warunków zamówienia. Zgodnie z nią również elementy stanowiące opcje należało wycenić i ująć w ramach całkowitej ceny. Są one bowiem częścią zamówienia przewidzianą do realizacji. Na tym etapie postępowania niemożliwe byłoby odliczenie pewnych elementów od łącznej ceny ofertowej. Dlatego też zamawiający postąpił prawidłowo, porównując swe możliwości finansowe z kwotą podaną w ofercie. To właśnie ta ostateczna suma stanowi wyznacznik, którym należy się kierować, podejmując decyzję o ewentualnym unieważnieniu postępowania na podstawie art. 93 ust. 1 pkt 4 p.z.p. Niejako na marginesie KIO zwróciła uwagę, że nawet uwzględniając sugestie wykonawcy i odliczając wszystkie elementy opcjonalne, kwota, jaką dysponuje zamawiający, i tak byłaby niższa od żądanej przez przedsiębiorcę.

W uzasadnieniu wyroku sporo miejsca poświęcono na omówienie dwóch kluczowych dla postępowania wartości. Pierwsza to wartość zamówienia szacowana przez zamawiającego przed wszczęciem postępowania w trybie art. 32 p.z.p. i kolejnych przepisów. Jest ona istotna, bo od niej zależy, jaka procedura ma być zastosowana dla danego postępowania. Po przekroczeniu progów unijnych obowiązuje ostrzejszy reżim. Wartość ta oszacowana maksymalnie na 3 miesiące przed ogłoszeniem zamówienia nie podlega weryfikacji w toku postępowania, bez względu na zmianę sytuacji rynkowej.

Kwota na sfinansowanie zamówienia jest z kolei, zgodnie z art. 86 ust. 3 p.z.p., podawana przez zamawiającego bezpośrednio przed otwarciem ofert i ma służyć temu, by zamawiający bezpodstawnie nie unieważniał przetargów pod pretekstem braku pieniędzy. Tuż przed otwarciem ofert zamawiający, uwzględniając jedynie swoje możliwości finansowe, nie znając jeszcze wartości ofert, podaje kwotę, którą zamierza przeznaczyć na sfinansowanie zamówienia. Jeśli okazałoby się, że jest ona niższa niż wartość najkorzystniejszej oferty bądź oferty z najniższą ceną, zamawiający ma prawo unieważnić postępowanie w oparciu o art. 93 ust. 1 pkt 4 p.z.p. Co prawda służy mu jeszcze uprawnienie do podwyższenia wspomnianej kwoty, co oznacza, że unieważnienie nie jest obowiązkowe. Jednakże jest to jedynie uprawnieniem i wykonawca nie może zmusić do tego organizatora przetargu.

z 25 października 2013 r., sygn. akt KIO 2421/13

Oprac. Sławomir Wikariak

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.