Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Najpierw wyjaśnienia, potem uzupełnianie dokumentów

27 czerwca 2018

Orzeczenie

Jeśli jakąś wątpliwość dotyczącą dokumentów można wyjaśnić, to nie należy sięgać od razu po procedurę ich uzupełnienia - uznała Krajowa Izba Odwoławcza.

Przetarg dotyczył zimowego utrzymania dróg na terenie jednego z miast na Śląsku. Zamówienie podzielono na dwie części. W każdej zamawiający domagał się posiadania polisy OC w zakresie prowadzonej działalności - w pierwszej na kwotę 1 mln zł, w drugiej na 500 tys. zł. Spółka, która złożyła najkorzystniejszą ofertę, dołączyła polisę na wymaganą kwotę, ale wzbudziła ona zastrzeżenia urzędników. Nie wskazano w niej bowiem wprost zimowego utrzymania dróg i kodu PKD 81.29.Z. W dokumencie podano jedynie "roboty związane z budową dróg i autostrad, sprzątanie oraz działalność usługową związaną z zagospodarowaniem zieleni". Zamawiający zażądał uzupełnienia dokumentów ubezpieczeniowych, tak by jednoznacznie wynikało z nich, że obejmują również zimowe utrzymanie dróg.

W odpowiedzi spółka przedstawiła kopię pierwszej strony aneksu do umowy ubezpieczeniowej. W nowej treści przy punkcie "sprzątanie" dodano nawias, w którym sprecyzowano, że mieści się w tym również letnie i zimowe utrzymanie dróg.

Zamawiający zażądał kopii drugiej strony, a także zwrócił się do ubezpieczyciela o podanie daty aneksu. Okazało się, że został on sporządzony już po terminie składania ofert. Firma ubezpieczeniowa zaznaczyła jednak, że zmiany miały także obowiązywać wstecz i dotyczyły okresu przed terminem składania ofert.

Organizator przetargu uznał, że kluczowa jest tu jednak data zawarcia aneksu. Ponieważ była późniejsza niż termin składania ofert, to - jego zdaniem - warunek dotyczący posiadania ubezpieczenia OC nie został spełniony. Z tego też powodu wykluczył spółkę z przetargu.

Ta odwołała się jednak do KIO i wygrała sprawę. Skład orzekający zauważył, że umowa OC najczęściej nie jest zawierana na potrzeby konkretnego przetargu. Dlatego też trudno wymagać, by pojawiały się w niej określenia tożsame z użytymi przez zamawiającego do opisaniu przedmiotu zamówienia.

"Nie można kwestionować polisy tylko z tego względu, że w jej treści nie użyto określenia działalności identycznego z określeniem, którym posługuje się zamawiający w danym postępowaniu, lub określeń użytych w Polskiej Klasyfikacji Działalności. Brak użycia takiego określenia lub podania wprost kodu działalności w treści polisy nie dyskwalifikuje jej" - napisała w uzasadnieniu wyroku przewodnicząca składu orzekającego Jolanta Markowska.

Jeśli zamawiający nabrał wątpliwości, czy sformułowanie "sprzątanie" zawiera w sobie zimowe utrzymanie dróg, to mógł je wyjaśnić w trybie art. 26 ust. 4 ustawy - Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz.U. 2013 r. poz. 907 ze zm.).

Zamiast tego organizator przetargu od razu wezwał do uzupełnienia dokumentów w oparciu o art. 26 ust. 3 p.z.p. Przedstawiony w odpowiedzi aneks nie stanowił jednak uzupełnienia braków, a jedynie wyjaśnienie. A w tej sytuacji data wystawienia aneksu nie miała żadnego znaczenia. Na pewno zaś nie dawała podstawy do wykluczenia wykonawcy.

Sławomir Wikariak

slawomir.wikariak@infor.pl

ORZECZNICTWO

Wyrok KIO, sygn. akt KIO 2084/15. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.