„Osobne” dostawy, przetargu nie było
Nie można dzielić zamówienia na części po to, by uniknąć przetargu - przypomniał UZP, wytykając Służbie Ochrony Państwa, że złamała prawo, kupując osobno plecaki, rękawiczki i śpiwory
Przepisy o zamówieniach publicznych stosuje się od tzw. progu bagatelności, który do końca ub.r. wynosił 30 tys. euro, a dziś 130 tys. zł. Poniżej tych kwot nie trzeba organizować przetargu. Jednocześnie prawo zabrania dzielenia zamówienia na części w celu uniknięcia łącznego szacowania ich wartości. Jeśli więc w tym samym czasie kupowany jest sprzęt informatyczny, to nie można osobno zamawiać komputerów, osobno monitorów i osobno klawiatur. A precyzyjniej mówiąc - można, nawet w osobnych przetargach, ale wartość ich musi zostać zsumowana i dopiero łączna kwota przesądza o tym, czy należy stosować przepisy o zamówieniach publicznych, a jeśli tak, to czy poniżej czy powyżej progów unijnych.
Dawniej przepisy te budziły sporo wątpliwości i wielokrotnie w kontrolach Urzędu Zamówień Publicznych pojawiał się zarzut ich naruszenia. W doktrynie i orzecznictwie wykształciła się zasada trzech tożsamości - tożsamości przedmiotowej (przedmiot zamówienia), czasowej (zamówienie jest udzielane w podobnym czasie) oraz wykonawcy (czy można coś kupić u jednego dostawcy).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.