Wyeliminować z budów „firmy teczkowe”
Po złych doświadczeniach z wykonawcami drogowcy chcą wprowadzić bariery, które uniemożliwią start w przetargach nierzetelnym graczom. Wśród propozycji jest np. certyfikacja
„Firmy teczkowe” – takiego określenia używa Tomasz Żuchowski, szef Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad odnośnie do wykonawców – zwykle zagranicznych, którzy startują w przetargach, ale nie mają tu odpowiedniego doświadczenia i co ważne – także potencjału – czyli sprzętu i ludzi. Ich biuro mieści się w teczce, najczęściej inwestycje realizują rękami polskich podwykonawców, a do kontraktów podchodzą ryzykownie – zwykle walczą o zlecenie bardzo niską ceną. Kiedy jednak coś nie idzie na budowie, porzucają ją, co powoduje wielomiesięczne opóźnienia. Fatalne doświadczenia drogowcy mieli zwłaszcza w zeszłym roku, kiedy zerwano kontrakty na budowę kilkunastu ważnych odcinków tras ekspresowych. GDDKiA pożegnała się z kilkoma firmami, głównie z południa Europy – z Włoch i Hiszpanii. Do sporów przyczynił się brak waloryzacji starych kontraktów, ale charakterystyczne jest, że wiele innych firm, które dysponują w Polsce własnym potencjałem, zostało na placach budowy. Wolały dokończyć prace i o kwestie godziwych rozliczeń starać się osobno.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.