Dziennik Gazeta Prawana logo

Użyczenie doświadczenia innemu przedsiębiorcy nie może być fikcją

30 czerwca 2018

UZP wyjaśnił, jak powoływać się na cudzy potencjał, by nie budziło to wątpliwości prawnych

Chociaż przepisy pozwalające na posiłkowanie się w postępowaniu o zamówienie publiczne cudzym doświadczeniem obowiązują już od prawie dwóch lat, to wciąż budzą spore kontrowersje. Dzięki nim firma, która nigdy nie wybudowała mostu, ma prawo złożyć ofertę w przetargu na taką przeprawę i przedstawić referencje wystawione na innego przedsiębiorcę, który ma doświadczenie w realizacji takich prac.

W zamyśle chodziło o to, aby przedsiębiorcy nie musieli na siłę zawiązywać konsorcjum, tylko mogli uczestniczyć w realizacji zamówień np. w charakterze podwykonawców. W praktyce jednak często dochodzi do patologii. Zdarza się, że żadna z firm startujących w przetargu nie spełnia wymaganych warunków, za to każda powołuje się na doświadczenie jednego i tego samego wykonawcy. Albo też przedsiębiorcy nawzajem wymieniają się dokumentami potwierdzającymi doświadczenie.

Przepisom pozwalającym na posługiwanie się cudzymi zasobami poświęcona jest najnowsza opinia prawna Urzędu Zamówień Publicznych.

- Dobrze, że przepisy te doczekały się pogłębionej analizy, gdyż nadal budzą sporo wątpliwości. Analiza prawna nie rozwieje jednak wątpliwości, które leżą u podstaw samej regulacji, dlatego moim zdaniem należałoby się zastanowić, czy jej nie zmienić, a może nawet całkowicie usunąć - mówi Grzegorz Lang, ekspert PKPP Lewiatan. Rządowe Centrum Legislacyjne pracuje nad nowelą, która ma także modyfikować ten przepis.

W opinii UZP podkreślono, że wykonawca chcący wykorzystać cudzy potencjał musi wykazać, że rzeczywiście będzie nim dysponował. Przepisy nie narzucają tu określonych dokumentów. Jednym z najczęściej stosowanych jest pisemne zobowiązanie zewnętrznej firmy gwarantujące przekazanie do wykorzystania swego potencjału firmie startującej w przetargu. "Treść zobowiązania podmiotu trzeciego powinna określać: kto jest podmiotem przyjmującym zasoby, zakres zobowiązania podmiotu trzeciego, czego konkretnie dotyczy zobowiązanie oraz w jaki sposób będzie ono wykonane, w tym jakiego okresu dotyczy" - piszą prawnicy UZP. Ich zdaniem zobowiązanie o treści "udostępniam doświadczenie i wiedzę celem realizacji zamówienia" absolutnie nie wystarcza. Trzeba w jakiś sposób dowieść, że rzeczywiście dojdzie do ich użyczenia (np. precyzując, na czym polegać będzie udostępnienie wspomnianej wiedzy i doświadczenia).

UZP twardo stoi też na stanowisku, że niekiedy użyczenie doświadczenia przez firmę musi oznaczać fizyczne jej uczestnictwo w realizacji zamówienia. Dotyczy to zwłaszcza robót budowlanych. "Przyjęcie odmiennej praktyki, zgodnie z którą wykonawca odwoływałby się do doświadczenia podmiotu trzeciego tylko dla celów postępowania, a w praktyce zamierzał samodzielnie wykonywać zamówienie powodowałoby, że stawianie warunków udziału w postępowaniu stawałoby się bezcelowe, weryfikacja wykonawców nie miałaby żadnej wartości dla zamawiającego, a w konsekwencji realizację zamówienia powierzałoby się podmiotom nie mającym do tego kwalifikacji" - napisano w opinii.

Potwierdzenie tego stanowiska można też znaleźć w orzecznictwie Krajowej Izby Odwoławczej, chociaż co do zasady przyjmuje ona, że użyczenie doświadczenia niekoniecznie musi oznaczać fizyczne uczestnictwo w wykonywaniu zlecenia. W niektórych wyrokach KIO przyjmuje jednak, że specyfika zamówienia i zakres doświadczenia udostępnianego przez przedsiębiorcę uzasadniają wymóg jego udziału w realizacji inwestycji.

Sławomir Wikariak

slawomir.wikariak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.