Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie każda niska cena może być uznana za cenę dumpingową

26 czerwca 2018

Wysokość szacunkowej wartości zamówienia (bez wartości zamówień uzupełniających) czy ceny innych ofert są jedynie pewnymi wskazówkami pozwalającymi na wstępną ocenę, czy cena wybranej oferty nie jest rażąco niska. Jednak dla ostatecznego stwierdzenia lub zaprzeczenia temu faktowi znaczenie ma kalkulacja ceny badanej oferty. Nie ma przy tym znaczenia, czy cena jest ceną ryczałtową, czy kosztorysową.

Gmina Legionowo prowadziła postępowanie na odbieranie odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości. Zamówienie powierzyła Miejskiemu Przedsiębiorstwu Oczyszczania w m. st. Warszawie. Wykonawca dotychczas świadczący dla gminy te usługi - Remondis - wniósł odwołanie do Krajowej Izby Odwoławczej, zarzucając, że wybrany wykonawca zaoferował rażąco niską cenę i w ten sposób dokonał czynu nieuczciwej konkurencji. Zamawiającemu zarzucał zaniechanie ustalenia, czy oferta zawiera rażąco niską cenę, mimo istnienia licznych przesłanek zobowiązujących go do podjęcia takich wyjaśnień. Przedsiębiorca domagał się unieważnienia decyzji o wyborze najkorzystniejszej oferty oraz wyjaśnień od MPO Warszawa. Na dowód swych zarzutów odwołujący porównał ceny oferowane ostatnio przez MPO.

W tym postępowaniu zamawiający wybrał ofertę MPO Warszawa za cenę ok. 8 mln zł. W 2009 r. cena oferty MPO Warszawa była prawie trzykrotnie wyższa i wyniosła brutto 23 mln zł. Do tego zakres zamówienia na lata 2011 - 2013 był znacznie większy niż zamówienia z roku 2009. Ponadto od czasu zamówienia z 2009 r. wzrosły podatki, opłata z tytułu składowania odpadów na składowisku, koszty paliw, energii elektrycznej, wody i koszty wynagrodzeń. Cena zwycięskiej oferty jest o ok. 35 proc. niższa od kolejnej ceny zaproponowanej przez odwołującego i o ok. 70 proc. niższa od ceny, którą ten sam wykonawca zaproponował 2 lata wcześniej za realizację zamówienia o znacznie mniejszym zakresie. Ponadto cena MPO Warszawa była o ok. 10 mln niższa od wartości zamówienia, czyli wykonawca zobowiązał się wykonać usługę za kwotę, która stanowi ok. 45 proc. wartości zamówienia.

Zamawiający nie zgodził się z taką argumentacją. Według niego trzeba porównywać cenę wybranej oferty do szacunkowej wartości zamówienia, ale bez zamówień uzupełniających. A odwołujący zrobił inaczej. Poza tym żaden przepis nie nakłada na niego obowiązku badania ceny każdej oferty, która zawiera cenę najniższą ze wszystkich ofert złożonych w postępowaniu. Zamawiający zastrzegł, że cena ofertowa jest ceną ryczałtową, a więc wynagrodzenie wykonawcy będzie miało również charakter ryczałtowy. Według niego jeżeli strony umawiają się na wynagrodzenie ryczałtowe, to sposób, w jaki cena została skalkulowana, pozostaje bez znaczenia dla oceny zgodności oferty ze specyfikacją.

Krajowa Izba Odwoławcza nie zgodziła się z argumentacją odwołującego się i oddaliła jego odwołanie. Uznała, że wykonawca nie dowiódł, aby oferta MPO Warszawa zawierała cenę nierealistyczną, skalkulowaną poniżej kosztów własnych. Izba wskazała, że wysokość szacunkowej wartości zamówienia (bez wartości zamówień uzupełniających) czy ceny innych ofert są jedynie pewnymi wskazówkami pozwalającymi na wstępną ocenę, czy cena wybranej oferty nie jest rażąco niska. Jednak dla ostatecznego stwierdzenia lub zaprzeczenia temu znaczenie ma kalkulacja ceny badanej oferty. Nie ma przy tym znaczenia, czy cena jest ceną ryczałtową, czy kosztorysową. Ponadto nawet jeśli głównym celem działania spółki komunalnej nie jest osiąganie zysku, nie oznacza to, że powinna ona działać ze stratą w stosunku do innej gminy niż ta, która ją utworzyła.

Jednym z głównych kosztów wykonawcy przy takim zamówieniu są koszty wywozu niesegregowanych odpadów na składowisko. Wiąże się to z ponoszeniem opłaty marszałkowskiej w wysokości 107,87 zł za tonę. Jednak MPO wskazało, że zamierza odpady poddać odzyskowi, dzięki czemu będzie ponosić opłatę mniejszą o ok. 85 proc. Potwierdzają to decyzje administracyjne zezwalające na odzysk odpadów.

Opracowała Ewa Ivanova

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.