Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Zamówienia publiczne

Najwyższa Izba Kontroli zamierza odczarować PPP

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Inwestycje

Najwyższa Izba Kontroli kończy kontrolę projektów partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP). Ostateczne wyniki mają być znane w przyszłym roku. Na razie odbyła się debata z udziałem kontrolerów i ekspertów, podczas której wstępnie podsumowano wnioski. Marian Cichosz, wiceprezes NIK, stwierdził, że kontrola PPP ma pomóc w znoszeniu barier w stosowaniu tej formuły.

- Chcemy być katalizatorem pozytywnych zmian. Naszym celem jest nie tylko identyfikowanie nieprawidłowości, ale także pomoc tym, których kontrolujemy - deklarował Cichosz.

Podobne odczucia po debacie mieli eksperci.

- Celem kontroli nie jest przestraszenie samorządów, ale wskazanie dobrych praktyk - mówi Kacper Kozłowski, dyrektor z Investment Support.

- Przedstawiciele NIK zaprezentowali bardzo pozytywne nastawienie wobec PPP. Samorządy nie muszą obawiać się podobnych kontroli, pod warunkiem że procedura PPP realizowana będzie zgodnie z literą prawa - tłumaczy dr Rafał Cieślak, radca prawny z Kancelarii Doradztwa Gospodarczego Cieślak & Kordasiewicz.

W latach 2009-2011 opublikowano 144 ogłoszenia o PPP, z czego zaledwie 24 zakończyły się podpisaniem umowy.

- Trudnością dla samorządów jest już samo zdefiniowanie partnerstwa publiczno-prywatnego. Przepisy nie rozgraniczają bowiem ściśle PPP od koncesji, co więcej - współpraca oparta na ustawie PPP nie wyłącza stosowania innych regulacji opartych na zasadach partnerstwa, takich jak np. ustawa o gospodarce komunalnej - wskazuje dr Cieślak.

Ewa Ivanova

ewa.ivanova@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.